Dariusz Młynarczyk startował z list Koalicji Obywatelskiej do Sejmu z okręgu nr 6. Był "piętnastką" na liście KO i zdobył jedynie 505 głosów. Jak sam przyznał, dla niego to rozczarowujący wynik, ale nie przeszkadza mu to w świętowaniu.
- Wczoraj zaprosiłem na małą kolację członków komisji wyborczych oraz mężów zaufania, zgłoszonych przez Koalicję Obywatelską, by podziękować im za ich wkład w kontrolę wyborów - napisał Młynarczyk w mediach społecznościowych.
Ale to nie koniec - kandydat KO pochwalił się także, jakie toasty były wznoszone na spotkaniu z członkami komisji. Nie mogło zabraknąć tych politycznych...
Była to też okazja, by wznieść toast za odsunięcie od władzy wszelakiej maści złodziei i hochsztaplerów. Było to bardzo sympatyczne spotkanie. Fajnie, że wielu z was odpowiadał termin i przyjęliście moje zaproszenie. Kto nie klaszcze, ten za PiS-em, Hej‼️
– napisał Młynarczyk.