Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Jak nie bawić się na weselu? Demonstruje Tomasz Lis! Czy para młoda zabierze mu telefon?

Były redaktor naczelny Newsweeka Tomasz Lis ogłosił, że bawi się na weselu. Zachowuje się jednak dość specyficznie, jak na weselnego gościa, bo nie potrafi rozstać się z Twitterem. Im więcej czasu upływa, tym tweety Lisa są coraz mocniejsze. Ciekawe, dlaczego...

Lis zamiast weselnej zabawy na parkiecie, wybrał telefon w ręku i tweetowanie. Nie dotrwał do oczepin, by nie skrytykować sztandarowej inwestycji, którą dziś uroczyście otwarto, czyli kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną. 

- Parodia pierwszej sensacji - grzmiał Lis, jak wskazuje godzina, gdzieś między pierwszym a drugim daniem. 

Tort weselny jeszcze zapewne nie wjechał na salę, a już były naczelny Newsweeka zdążył wrzucić skandaliczny post odnoszący się do arcybiskupa Głodzia. To nie wszystko - w kolejnym wpisie było już o "żałosnym, patologicznym kłamcy" - tak Lis nazwał premiera Mateusza Morawieckiego. Wszystko dlatego, że skrytykował jego ulubionego polityka Donalda Tuska. 

Na miejscu pary młodej, zapewne wiele osób zarekwirowałoby Lisowi telefon. W takim święcie, zarówno dla Polski (kanał żeglugowy to wielka sprawa dla polskiej suwerenności), jak i dla pary młodej (ślub to wielkie wydarzenie w życiu), powinny liczyć się tylko pozytywne emocje. A wpisy Lisa, z całą przykrością trzeba stwierdzić, brzmią, jakby tuż przed wciśnięciem "tweetnij" zabrzmiała słynna weselna pieśń o "pójściu na jednego". 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane