Na antenie Polsat News Jan Grabiec, członek sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych przekonywał, że poważnym problemem jest aktualnie to, że na granicy polsko-białoruskiej nie ma niezależnych dziennikarzy.
Pod kontrolą jest informacja, a nie ten kryzys. Przecież to, co słyszymy w ostatnich dniach, dramatyczne informacje o tym, że ludzie umierają na naszej granicy, są informacjami… Nie robię z tego oręża politycznego, tylko chciałbym, żeby ktoś to wiarygodnie wyjaśnił. A jak to wiarygodni wyjaśnić, jeśli na granicy nie ma niezależnych dziennikarzy?
- stwierdził Grabiec w programie „Graffiti” na antenie Polsat News.
Uczestniczący w tej samej rozmowie wiceminister Błażej Poboży zwrócił uwagę na to, dlaczego politykom Platformy Obywatelskiej tak bardzo zależy na obecności kamer na granicy polsko białoruskiej.
Obecność mediów, bo o tym mówił pan poseł [Grabiec], łączy się z aktywnością tych posłów, bo oni tam byli właśnie dlatego, że tam były media. Niestety dla chwili sławy gotowi byli na kompromitację takiej, jakiej się dopuścili
- stwierdził Błażej Poboży nawiązując do rajdu z siatką posła Sterczewskiego i zachowań poseł Jachiry.
Poboży zwrócił uwagę na jeszcze jeden istotny aspekt kryzysu na granicy polsko-białoruskiej i kolejny element działań hybrydowych przeciwko Polsce.
Kilka dni temu Białoruś podpisała porozumienie o ruchu bezwizowym z takimi państwami jak Pakistan, Jordania, Południowa Afryka i kilka innych podmiotów.
- mówił wiceminister na antenie Polsat News.