Przekaż 1,5% na media Strefy Wolnego Słowa. Dziękujemy! Dowiedz się więcej »

Boni wpadł w panikę, gdy zobaczył, co się stało! "To nie moje" - pisał o tych dwóch zdjęciach...

Do absurdalnej sytuacji doszło na profilu Michała Boniego na Twitterze. U byłego ministra administracji i cyfryzacji pojawiły się dwa zdjęcia dość skąpo ubranej pani: oba "podane dalej". Boni zarzeka się, że doszło do włamania na jego konto. "To nie moje!" - napisał w udostępnionym w social mediach komunikacie.

Michał Boni
Filip Blazejowski - Gazeta Polska

Sobotni wieczór - na Twitterze Michała Boniego, byłego ministra administracji i cyfryzacji w rządzie PO-PSL, pojawiają się dwa zdjęcia. Podane dalej posty należą do konta, na którym publikowane są fotografie kobiety w dość wyzywających strojach. 

Jeszcze po 17:00 Boni publikował swoje posty, później pojawiły się dwa "podania dalej", a po 20:00 polityk wydał dość rozpaczliwie brzmiący komunikat, w dodatku pełen literówek, co może wskazywać na niezwykle emocjonalne podłoże lub inne czynniki mogące powodować zaburzenia w poprawnym pisaniu.

Na uwagę, że "tylko winny się tłumaczy", Boni skomentował, że jedynie wyjaśnia.

"No, że nie pana to żeśmy zauważyli"; "Wierzymy. Nikt nie twierdzi że to pana zdjęcia" - odpowiadają internauci. Wskazują również, że rozumieją Michała Boniego, wszak cała sytuacja miała miejsce w sobotni wieczór ostatkowy. W całej historii coś jednak nie gra: Boniemu włamano się na profil, po czym sam mógł dodać post o tym włamaniu? Zdjęcia wciąż można oglądać na profilu byłego ministra, choć podanie dalej (tzw. "retweet") przecież można cofnąć.

Co ciekawe, post z "komunikatem" Boniego ma już 760 tysięcy wyświetleń. 

 

 



Źródło: niezalezna.pl

 

#Michał Boni #Twitter

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Chcesz skomentować tekst? Udostępnij treść i skomentuj w mediach społecznościowych.
Moduł komentarzy jest w trakcie przebudowy.
mk
Wczytuję ocenę...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo