W ubiegły piątek Sejm uchwalił nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym, która - według jej autorów - ma wypełnić kluczowy kamień milowy dla odblokowania przez Komisję Europejską pieniędzy na Krajowy Plan Odbudowy. Teraz ustawą zajmie się Senat. Jak przekazał marszałek Tomasz Grodzki, będzie to na posiedzeniu prawdopodobnie 31 stycznia, czyli zwołanym wcześniej niż planowane w harmonogramie Izby posiedzenie w dniach 8-9 lutego. Grodzki przekazał, że obecnie w Senacie trwają konsultacje z prawnikami i ze środowiskami opiniotwórczymi oraz analizy w senackich komisjach.
Rzecznik PiS Rafał Bochenek pytany w środę podczas konferencji prasowej o termin posiedzenia Senatu, na którym zajmie się on ustawą o SN, powiedział:
"apelowałbym do pana marszałka Grodzkiego, aby wziął się do roboty".
Bochenek ocenił, że wielokrotnie "ważne ustawy, tarcze (antykryzysowe - PAP), rozwiązania wspierające gospodarstwa domowe" po przyjęciu przez Sejm "leżakowały w Senacie" przez 30 dni.
Projekt nowelizacji ustawy o SN PiS złożył w Sejmie 13 grudnia ubiegłego roku. Założenia ustawy były negocjowane podczas rozmów ministra ds. UE Szymona Szynkowskiego vel Sęka w Brukseli.
Zgodnie z tymi przepisami sprawy dyscyplinarne i immunitetowe sędziów miałby rozstrzygać Naczelny Sąd Administracyjny, a nie, jak obecnie, Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN. NSA ma przejąć także m.in. kompetencje do rozstrzygania tzw. spraw immunitetowych sędziów wszystkich sądów. Nowela przewiduje też zasadnicze zmiany dotyczące tzw. testu niezawisłości i bezstronności sędziego. Test ten będzie mogła zainicjować nie tylko strona postępowania, ale także z urzędu sam sąd. Nowela uzupełnia także możliwość badania podczas testu wymogów niezawisłości i bezstronności o przesłankę ustanowienia sądu na podstawie ustawy.