"Platforma Obywatelska, partia, która ma w nazwie obywatelskość, natomiast tak na dobrą sprawę jest antyludzka, antyspołeczna, antypracownicza i te ostatnie lata pokazują, że albo wydłuża wiek emerytalny do 67 roku życia, albo podnosi podatki i to dotyka tych biedniejszych, najuboższych, albo też likwiduje liczne ulgi, jak internetową chociażby, zasiłki, chociażby zasiłek pogrzebowy zmniejsza o 50 proc., a teraz proponuje antyludzką propozycję 6-dniowego tygodnia pracy"
– mówi na przypomnianym nagraniu wówczas poseł Sojuszu Lewicy Demokratycznej Dariusz Joński. Na konferencji prasowej zaznaczył, że propozycja pracy sześć dni w tygodniu jest dla jego partii "absolutnie nie do przyjęcia, bo po pięciu dniach ciężkiej pracy należy się każdemu dwudniowy odpoczynek".
Pozwólmy im mówić 😅W roli głównej @Dariusz_Jonski kiedyś SLD, a dzisiaj Platforma...👇 https://t.co/wEr14JaqgC
— Rafał Bochenek (@RafalBochenek) July 31, 2023
6-dniowy tydzień pracy Platforma Obywatelska forsowała w 2014 roku, spotkało się to wówczas z wieloma słowami krytyki, w tym przedstawicieli Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych, którzy wskazywali, że pomysł jest niekorzystny dla pracowników.
Po wprowadzeniu przez PiS zakazu handlu w niedzielę, co stało się ulgą dla wielu Polaków, narracja PO się zmieniła i zaczęli promować... 4-dniowy tydzień pracy. Temat, który rozpoczęli w 2022 roku, jeszcze w tym roku próbował podgrzewać sekretarz generalny partii Donalda Tuska, Marcin Kierwiński, który w marcu zapowiadał, że "obiecywaliśmy i słowa dotrzymamy - przedstawimy dokładny plan pilotażu 4-dniowego tygodnia pracy tak, żeby sprawdzić, jak na to zareaguje polska gospodarka, czy to będzie opłacalne dla polskiej gospodarki". Od tego czasu temat jednak ucichł.
Joński a plany PO
Warto jednak dodać, że pomysł Platformy w sprawie zmian długości tygodnia pracy, to nie jedyna sprawa, którą mocno krytykował Joński. W 2012 roku razem z Leszkiem Millerem chodzili po ulicach miast zbierając podpisy pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie reformy emerytalnej. Jak informował wówczas Newsweek, w kilka dni udało im się zebrać ponad 50 tys. podpisów. Joński argumentował wówczas, że to nie większość sejmowa PO-PSL powinna decydować o wydłużeniu wieku emerytalnego, ale Polacy.
Ostatecznie, nawet zdanie obywateli nie miało dla rządu Tuska znaczenia i wiek emerytalny został podniesiony do 67 roku życia. Przypomniane nagranie pokazuje, że z kolei dla Jońskiego nie ma znaczenia jakimi wartościami kieruje się jego szef. Od 2019 roku jest on posłem Koalicji Obywatelskiej. Od tego czasu płynnie dostosowuje się do narracji przedstawianych przez szefa Platformy Obywatelskiej.