„Polska kultura prawna i przemiany po 1989 r. zostały zainspirowane i były wspierane przez niemiecką myśl prawniczą. Na tym opierało się konstruowanie w Polsce nowoczesnego państwa prawa, mechanizmów ochrony praw człowieka i demokracji. Na tym opieraliśmy naszą integrację europejską. Ale to powoduje – po stronie mentora – także szczególną odpowiedzialność. Jak w przypowieści z „Małego Księcia”. Jeśli oswoi się zwierzątko, to nie można go później porzucić” - mówił Adam Bodnar podczas uroczystości wręczenia nagrody Dialogpreis przyznawanej przez Federalny Związek Towarzystw Polsko-Niemieckich.
Minister był proszony o skomentowanie słów Bodnara, że Polska powinna odnosić się do Niemiec jak do mentora, który powinien wziąć odpowiedzialność za polski system prawny.
Bardzo smutne, obrzydliwe słowa pana Bodnara. Dziwię się, że jeszcze nie przeprosił, ja przynajmniej nie słyszałem tych przeprosić, a już dawno powinny paść
- powiedział.
Przypomniał, że już raz były RPO zagalopował się w swoim życiu, gdy powiedział, że „Polacy brali udział w holokauście”.
Pamiętamy te słowa. Wówczas to również wywołało dyskusję w Polsce i pan Bodnar przeprosił. Tutaj oczekuję ponownie, że sięgnie po rozum do głowy i będzie przepraszał, bo Polacy zasługują na te słowa. Natomiast absolutnie Niemcy nie są dla nas żadnym mentorem. Stracili jakiekolwiek moralne prawo – już pomijając czasy zaborów, czy okrucieństw I wojny światowej – zwłaszcza po roku 1939, kiedy to doprowadzili do hekatomby, zniszczyli polskie państwo, wymordowali 6 mln obywateli państwa polskiego przy współudziale sowieckim naturalnie
– mówił minister.
🗨️@Andruszkiewicz1: Smutne i obrzydliwe słowa @Adbodnar #wieszwięcej #Jedziemy
— tvp.info 🇵🇱 (@tvp_info) November 2, 2021
Zobacz więcej: https://t.co/TCRtM9Yruo pic.twitter.com/0BtYKr7Uui
Zaznaczył, że mamy okres Wszystkich Świętych, dziś Dzień Zaduszny, „ja także odwiedzałem mogiły, groby”.
Kiedy człowiek idzie przez cmentarze i widzi te setki, tysiące grobów młodych chłopaków, młodych dziewczyn, którzy poświęcili swoje życie walcząc w obronie Polski w 1939 r. i później przez cały okres II wojny światowej, którzy zostali wymordowani przez Niemców, to zadaję sobie pytanie, skąd się w Polsce biorą ludzie, którzy dzisiaj przywołują Niemców jaki jakikolwiek autorytet do pouczania Polski, mają takie kompleksy, że muszą z pozycji kolan wołać o to, żeby się nami opiekować
– zaznaczył Andruszkiewicz.
Słyszeliśmy, że polski system prawny stworzony został, w odniesieniu do wzorców niemieckich i że Niemcy oswoili Polaków, a skoro oswoili, to niczym w Małym Księciu są odpowiedzialni za to co, oswoili, czyli za nas.
Mnie zawsze z jednej strony bawi, a z drugiej smuci, kiedy ktokolwiek, a zwłaszcza kiedy osoby, które wywodzą się z narodu polskiego pouczają Polskę w takich kategoriach, że my niedawno się od kogoś czegoś nauczyliśmy. Polska jest krajem, który ma potężne, kilkusetletnie tradycje jeśli chodzi o pewne zaawansowanie prawne. Fakty są takie, że zawsze Polska np. w XVI, XVI wieku uchodziła za wzór jeśli chodzi o ramy prawne, o zorganizowanie państwa dla wielu innych narodów. Stąd się wzięła potęga Rzeczpospolitej, która później upadała przez takich ludzi, którzy donosili na Polskę, szukali wsparcia u obcych, występowali przeciwko własnemu państwu przy współudziale obcych stolic, takie osoby już bywały w naszej historii. Widzimy, że dzisiaj co poniektórzy również mają podobne ciągoty. To można porównać do upadku naszego państwa, a nie innego rodzaju aluzje, które np. pan Tusk, czy pan Bodnar wygłaszają
– dodał.