Marszałek Grodzki zamieścił na Twitterze nagranie skierowane do Rady Najwyższej Ukrainy.W wypowiedzi zaatakował wizerunek Polski, mówiąc m.in., że nasz kraj "finansuje" reżim Putina.
"Sankcje muszą być kompletne i stanowczo egzekwowane. Dlatego muszę Was przeprosić za to, że niektóre firmy w haniebny sposób kontynuują działalność w Rosji, że nadal przez Polskę jadą tysiące tirów na Białoruś i dalej, że nadal rząd importuje rosyjski węgiel i nie potrafi zamrozić aktywów rosyjskich oligarchów. W ten sposób z niedającą się zaakceptować hipokryzją nadal – nawet wbrew intencjom - finansujemy zbrodniczy reżim, który zdobyte pieniądze zużywa na mordowanie niewinnych ludzi. Agresor musi być całkowicie izolowany i musi boleśnie odczuć, że świat twardo stoi po stronie zaatakowanych i nie pozwoli na rzeź Ukrainy"
- oświadczył Grodzki.
Do słów polityka PO odniósł się w programie Michała Rachonia #Jedziemy minister Adam Andruszkiewicz.
Nie wiem, czy świadomie bądź nie, ale pan Grodzki dopuścił się zdrady stanu, zdrady polskiego państwa. Pokazuje to, że nie nadaje się na funkcję marszałka Senatu [...]. Pan Grodzki swoją głupotą czy też celowym działaniem spowodował, że dał amunicję do rąk moskiewskiego reżimu, który może potwierdzać, iż „Zachód, w tym Polska, jest odpowiedzialny za tę wojnę”. Za wojnę, za którą odpowiedzialna jest przede wszystkim Rosja, ale moim zdaniem również błędna, ale celowa polityka niemiecka polegająca na tym, że te relacje niemiecko-rosyjskie są budowane od dziesiątek lat, stuleci – patrząc na politykę Bismarcka, która jest dzisiaj pięknie realizowana dalej przez współczesne Niemcy, politykę polegającą na tym m.in., by zacieśniać relacje między Niemcami a Rosją. Pan marszałek Grodzki musi opuścić swoją funkcję. Nie wyobrażam sobie, by dziś Grodzki pozostawał marszałkiem Senatu
– powiedział minister Adam Andruszkiewicz.
Michał Rachoń zwrócił uwagę, że większość w Senacie posiada opozycja. ‘Wyobraża pan sobie, że większość w Senacie dopuści do tego, by marszałek Grodzki przestał pełnić tę funkcję? W senacie mamy taką sytuację, że każdy głos się liczy, w tym również głos marszałka Grodzkiego” – mówił redaktor. I wskazał, że politycy Platformy Obywatelskiej jednoznacznie byli zdania, że „marszałek Grodzki nie powiedział nic nieprawdziwego, mówił prawdę”.
Od wielu lat mówię, że Platforma Obywatelska jest przedłużeniem polityki niemieckiej w naszym kraju. Jest to najbardziej proniemiecka partia w historii Polski. Nieprzypadkowo pewne rzeczy się dzieją. Donald Tusk zawsze był podwykonawcą polityki Angeli Merkel – bardzo prorosyjskiej kanclerz. Wiele mediów karmiło Polaków takimi tezami, że kanclerz Merkel była dobra dla Polski. Nie wiem gdzie, dlatego że z kanclerz Merkel nigdy nie byliśmy w stanie zawrzeć jakichkolwiek antyrosyjskich porozumień – ona zawsze je rozbijała wewnątrz Europy, pięknie to tłumacząc. A zawsze na końcu liczą się czyny. A dziś pan Grodzki wpisuje się w tę politykę PO, czyli podłączania Polski pod retorykę niemiecką, antypolską
– ocenił polityk.
#Jedziemy |💬@Andruszkiewicz1: Pan #Grodzki dopuścił się zdrady stanu. Nie nadaje się na funkcję marszałka Senatu. Swoją głupotą, czy też celowym działaniem, dał amunicję do rąk rosyjskiego reżimu, który może teraz twierdzić, że Zachód, w tym Polska, jest odpowiedzialny za wojnę. pic.twitter.com/2CKsC6dCkO
— TOP TVP INFO (@TOPTVPINFO) March 29, 2022
Michał Rachoń pytał, czy minister uważa, że wypowiedź marszałka to nie jest wybryk, nie poniosły go emocje, tylko Tomasz Grodzki mówi to, co chce powiedzieć Platforma Obywatelska.
Dziś najwyżej mocowanym w polskim państwie politykiem Platformy jest Tomasz Grodzki piastujący urząd marszałka Senatu. Ciężko sobie wyobrazić, by swojego stanowiska nie uzgadniał z władzami PO, np. z Donaldem Tuskiem. To jest bardzo ważne stanowisko, które było wypowiedziane na arenie międzynarodowej, było skierowane do naszych przyjaciół z Ukrainy. W związku z tym albo marszałek Grodzki jest wykonawcą woli Platformy Obywatelskiej, Donalda Tuska, której wola jest bardzo często zbieżna z wolą niemiecką, albo jest zwykłym głupcem, który nie nadaje się na pełnienie tej funkcji. To są mocne słowa, ale bardzo mocno dzisiaj pan Grodzki swoją fałszywą retoryką uderza w podstawowe interesy naszego państwa, kłamiąc, że my mamy cokolwiek wspólnego z tą agresją
– podkreślił.
Dodał, że z badań i wypowiedzi ukraińskich polityków wynika, że na pierwszym miejscu pomocy dla nich stawiają Polskę. „Komuś było na rękę, żeby to zburzyć, żeby pokazać, że to nie jest tak, że Polska jest na czele tej pomocy, tylko Polska jest tak samo współwinna jak Niemcy, jak Austria i inne kraje, które zawsze stawiały na interesy z Rosją" – zaznaczył minister.