Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Odwołanie prezydenta i części sędziów - Magyar wprowadza nowe porządki. "Niech Bóg chroni Węgry!"

Nowe węgierskie władze przeforsowały szereg zmian w prawie, które zakładają wcześniejsze zakończenie kadencji dotychczasowego prezydenta Tamása Sulyoka, a także odwołanie części sędziów Sądu Konstytucyjnego. - Bezwzględna władza nie jest już tylko zagrożeniem, które nad nami wisi - stała się rzeczywistością. Niech Bóg chroni Węgry! - oświadczył Viktor Orban, były premier.

Autor:

Prezydent Węgier Tamás Sulyok poinformował w sobotę, że podpisał przyjętą przez węgierski parlament 17. poprawkę do konstytucji, przewidującą wcześniejsze zakończenie jego kadencji. Wygaśnie ona dzień po opublikowaniu podpisanego dokumentu w Dzienniku Urzędowym.

Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”

W nagraniu zamieszczonym na Facebooku Sulyok powiedział, że nie dysponuje żadnymi środkami, by zakwestionować poprawkę mimo jej potencjalnej sprzeczności z zasadami konstytucyjnymi, ponieważ prezydent nie może kierować poprawek do ustawy zasadniczej do Trybunału Konstytucyjnego w celu ich merytorycznej oceny. Oświadczył, że podpisując ustawę, wypełnia swój obowiązek wynikający z konstytucji, po uprzednim starannym rozważeniu dostępnych opcji prawnych i zgodnie z własnym sumieniem.

Znowelizowane przepisy przywracają również granicę wieku 70 lat dla sędziów węgierskiego Sądu Konstytucyjnego, zniesioną w 2013 roku, i obejmuje tym rozwiązaniem także obecnych członków tego organu. W rezultacie mandaty czterech spośród 15 sędziów mają wygasnąć przed terminem, w tym prezesa Sądu Konstytucyjnego Pétera Polta.

Szczegóły w tekście: Prezydent Węgier nie miał wyjścia. Tym podpisem zakończył swoją kadencję

Do działań rządu Petera Magyara odniósł się Victor Orban, były premier Węgier. 

Dziś runęła ostatnia bariera. Bezwzględna władza nie jest już tylko zagrożeniem, które nad nami wisi - stała się rzeczywistością. Skoro mogą zrobić coś takiego prezydentowi Republiki, mogą zrobić to każdemu. Niech Bóg chroni Węgry!

– napisał.

Z kolei europoseł Balázs Orbán wskazał, że "nic podobnego nie zdarzyło się w historii współczesnej Europy". Dodał, że w miejsce ustępującego prezydenta "zostanie teraz zainstalowana marionetka, ale mandat tej osoby będzie nielegalny od samego początku".

Jednocześnie partie rządzące uniemożliwiły swoim politycznym przeciwnikom start w przyszłych wyborach. To właśnie ci ludzie przez dziesięciolecia określali Viktora Orbána jako dyktatora. A jednak w momencie, gdy wygrali demokratyczne wybory, wystąpili przeciwko niemu i przeciwko samej demokracji. Nie działali na własną rękę. Zrobili to przy wsparciu i pod kierownictwem Brukseli. Unia Europejska coraz bardziej zachowuje się jak liberalne autorytarne imperium, zdeterminowane, by mówić ludziom, co mogą mówić, co muszą robić, a nawet na kogo mogą głosować. Nikt, kto naprawdę ceni wolność, nie może tego zaakceptować

– oznajmił.

Do sprawy odniósł się też sędzia Kamil Zaradkiewicz. Podkreślił on, że wystąpienie prezydenta Węgier było "dramatyczne". 

W Polsce takie rozwiązanie (skrócenie kadencji Prezydenta i sędziów TK w toku) przy właściwie działającym (!!!) Trybunale Konstytucyjnym byłoby na szczęście niemożliwe

– podkreślił.

Dodał też, że jego zdaniem "na Węgrzech właśnie demoluje się m. in. Sąd Konstytucyjny skracając kadencję urzędujących sędziów".

I pomyśleć, że w Polsce byli tacy, którzy chcieli wprowadzić ordynację wyborczą na wzór węgierski dającą „puchnącą” liczbę mandatów dla zmiany konstytucji. Mielibyśmy za jakiś czas Budapeszt w Warszawie, o jakim nam się nie śniło. Czasem mniej znaczy więcej, a wyobraźnia to rzecz bezcenna

– ocenił.

Oskar Szafarowicz z ROG zwrócił z kolei uwagę, że w 2018 roku, "gdy PiS proponował obniżenie wieku przechodzenia przez sędziów SN w stan spoczynku z 70 do 65 lat (oczywiście każdy sędzia mógłby indywidualnie występować o możliwość orzekania po osiągnięciu 65 roku życia), Polska była batożona przez Komisję Europejską, Trybunał Sprawiedliwości UE, Europejski Trybunał Praw Człowieka, wszelkie międzynarodowe organizacje pozarządowe". 

Dyktatura! Zamach na wolne sądy! Koniec niezależnego od władzy wykonawczej wymiaru sprawiedliwości. Kilka dni temu podobny zapis (przywracający do Konstytucji wiek 70 lat jako moment przejścia w stan spoczynku sędziów Sądu Konstytucyjnego) przyjął parlament Węgier. Od kilku miesięcy „demokratycznych i proeuropejskich”

– wskazał.

Autor:

Źródło: x.com, reuters, PAP, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka