Co z tego wynika? Nic. Nie przeszkadza to jednak przedstawicielom zaczadzonej opozycji wysnuwać teorii, że oto Polska jest „pomijana na arenie międzynarodowej”. Cóż, znając życie, gdyby Putin skrobnął coś i do nas, przeczytalibyśmy nagłówki w stylu: „Duda obok Trumpa, Orbána, Łukaszenki i krwawego syryjskiego dyktatora. To m.in. im życzenia złożył Władimir Putin”. Nie wiadomo jednak, jak „totalni” pogodzą brak życzeń od Putina z tym, że rząd PiS u ma znajdować się w „objęciach Kremla”. To zapewne jakaś superskomplikowana gra operacyjna FSB.