Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

"Nie, nie, tak nie powiedziałem". Myrcha wycofuje się po pytaniu o pozwy bezprawnie odwołanych prokuratorów

Każdemu przysługuje dochodzenie swoich praw w sądzie. Nawet tym najbardziej upolitycznionym prokuratorom. Nawet tym, którzy całą swoją ścieżkę awansu otrzymali dzięki znajomościom albo z politykami PiS-u, albo z ich zaprzyjaźnionymi prokuratorami - powiedział nam wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha, pytany o pozwy prokuratorów ws. działań duetu Bodnar&Bilewicz. Zaraz jednak zaczął rozmywać wypowiedź.

Autor:

Do sądów trafiło osiem pierwszych pozwów ze strony Prokuratorów Okręgowych i Regionalnych, bezprawnie pozbawionych możliwości kierowania jednostkami prokuratury w następstwie działań Prokuratura Generalnego Adam Bodnara oraz >>p.o. Prokuratora Krajowego<< Jacka Bilewicza".

„W pozwach „odwołani” Prokuratorzy domagają się m. in. ustalenia ich statusu służbowego oraz nakazania dopuszczenia do wykonywania obowiązków służbowych, podkreślając brak jakiejkolwiek skuteczności prawnej pism kierowanych przez „p.o. Prokuratora Krajowego” Jacka Bilewicza oraz działań Prokuratora Generalnego Adama Bodnara” - informuje na X Bartosz Lewandowski, adwokat i rektor Collegium Intermarium.

Wiceminister sprawiedliwości: Napięć nie widzimy

Wiceszef resortu Arkadiusz Myrcha pytany, czy wybór nowego Prokuratora Krajowego uspokoi sytuację w prokuraturze, przyznał: „to pytanie, które zakłada, że są jakieś napięcia w prokuraturze. My tych napięć nie widzimy. Prokuratura Krajowa działa normalnie. Prokuratury Regionalne i wszystkie inne jednostki działają normalnie”.

Portal niezalezna.pl dopytał wiceministra Myrchę o pozwy prokuratorów.

- Każdemu przysługuje dochodzenie swoich praw w sądzie. Nawet tym najbardziej upolitycznionym prokuratorom. Nawet tym, którzy całą swoją ścieżkę awansu otrzymali dzięki znajomościom albo z politykami PiS-u, albo z ich zaprzyjaźnionymi prokuratorami. Każdemu zapewniamy drogę sądową

- mówił polityk Platformy Obywatelskiej.

Dopytywany czy sugeruje, że autorzy pozwów to partyjni nominaci, wycofał się: „nie, nie, nie… Tak nie powiedziałem. Ja tylko powiedziałem jedną rzecz: zapewniamy każdemu prawo do sądu. Nawet panu (sic), nikomu takiego prawa nie odbieramy”.

Na koniec uspokaja, że sytuacja jest pod kontrolą, bo na razie spłynęło zaledwie osiem pozwów.

- Odnośnie do tej ósemki. Nie wiem, kto to złożył, nie wiem, czego to dotyczy. Nie chcę więc na gorąco się odnosić do zasadności podniesionych zarzutów. Chętnie się do tego odniesiemy. Proszę zwrócić uwagę, że spośród kilkudziesięciu zmian personalnych w ostatnich tygodniach, tylko osiem osób uznało, że ich prawa zostały naruszone

- powiedział nam Myrcha.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane