Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Mróz-Gorgoń rezygnuje. Nawet posłanka koalicji rządzącej wskazała, czego zabrakło

Po skandalu związanym z wygenerowanym przez sztuczną inteligencję raportem Barbara Mróz-Gorgoń ogłosiła, że padła ofiarą "hejtu" i zrezygnowała z funkcji pełnomocnika rządu Donalda Tuska. - Oczywiście nie znalazło się miejsce dla „przepraszam” - zauważyła posłanka koalicji rządzącej Anna Maria Żukowska (Lewica).

Barbara Mróz-Gorgoń została pełnomocniczką rządu do spraw promocji marki Polski 29 lipca tego roku. W rozporządzeniu zapisano m.in., że pełnomocnik ma koordynować działania administracji rządowej związane z tworzeniem, wdrażaniem i rozwojem spójnej marki narodowej. Raport jej autorstwa - „Polaków portret własny” z 2025 r. - wywołał krytykę z powodu błędów i wykorzystania sztucznej inteligencji.

W związku ze sprawą raportu posłowie PiS złożyli do CBA i prokuratury wnioski o jej wyjaśnienie. Poseł Rozwoju Plus Paweł Jabłoński ogłosił, że złożył swoje zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. Warszawska prokuratura regionalna poinformowała, że zwróciła się do Ministerstwa Sportu i Turystyki o nadesłanie kopii raportu „Polaków Portret Własny” i umowy dot. jego opracowania i dofinansowania. Prokuratura okręgowa zarejestrowała postępowanie ws. nieprawidłowości związanych z finansowaniem raportu.

Mróz-Gorgoń w piątek wieczorem napisała na X, że składa dymisję z funkcji pełnomocniczki rządu.

Szanowni Państwo, składam dymisję z funkcji Pełnomocniczki Rządu do spraw promocji marki Polski. Przy tej niewyobrażalnej skali hejtu niemożliwe jest pełnienie tak odpowiedzialnej roli. Mam nadzieję, że ważny dla Polski projekt będzie kontynuowany bez względu na trudności

– napisała dzisiaj w mediach społecznościowych Barbara Mróz-Gorgoń.

Fala komentarzy. "Nikt jej nie hejtował"

Na to, w jaki sposób Mróz-Gorgoń zapowiedziała swoją dymisję, uwagę zwróciła posłanka koalicji rządzącej Anna Maria Żukowska (Lewica).

Oczywiście nie znalazło się miejsce dla „przepraszam”. Pani Mróz-Gorgoń pomyliła zasłużoną merytoryczną krytykę z hejtem. Nikt jej nie hejtował. Ludzie mieli trochę beki z jej anglicyzmów i opowiadania kompletnych banałów okrągłymi słowami. Ale to nie był hejt, ta pani chyba w życiu prawdziwego hejtu nie widziała, bo na LinkedInie wszyscy się tylko nawzajem poklepują po pleckach.

– napisała posłanka Lewicy.

"Trzeba przyznać, że to kolejny przypadek, gdy to internauta/obywatel poinformował o aferze, która skutkowała zmianą w rządzie. Potęga mediów społecznościowych" - zauważył adwokat Bartosz Lewandowski. 

Podobno NASK już zleca pani profesor wygenerowanie w Claude strategii walki z hejtem

– dodaje poseł Janusz Cieszyński.

- Dropnęła nowa definicja hejtu. Nie wolno mówić, że ten "raport" to bełkot AI za 200 tysięcy - pisze poseł Radosław Fogiel.

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polityka