Morawiecki nie pozostawia złudzeń co do sytuacji Starego Kontynentu. Według byłego premiera, Unia Europejska znalazła się w pułapce "niemożliwej trójcy" - próby jednoczesnego utrzymania rozbudowanego państwa dobrobytu, zwiększania wydatków na obronność oraz realizacji ambitnej polityki klimatycznej. Te cele, jak argumentuje, są w obecnej formule niemożliwe do pogodzenia.
W ocenie wiceprezes PiS, Europa traci na wielu frontach, lecz szczególnie mocno krytykuje oddawanie kluczowych technologii i przemysłu w ręce azjatyckich konkurentów.
Sześć filarów zmian
Były premier przedstawia propozycje reform w sześciu obszarach. Morawiecki postuluje porzucenie iluzji, że Europa może jednocześnie utrzymać wszystkie trzy kosztowne cele. Priorytetem mają być bezpieczeństwo, konkurencyjna gospodarka i innowacje. Do tego Europa Strategicznych Partnerstw - kluczowa koncepcja zakładająca utrzymanie jednolitego rynku, ale przy zachowaniu prawa państw do wyboru własnej ścieżki rozwoju w energetyce, polityce klimatycznej, migracji czy walucie.
Rewizja Zielonego Ładu to kolejny punkt raportu - Morawiecki krytykuje cele klimatyczne zakładające 90-procentową redukcję emisji do 2040 roku, uznając je za zagrożenie dla przemysłu. - Potrzebna jest racjonalna transformacja, a nie zielona ideologia - pisze Morawiecki.
Z kolei Gospodarcze NATO to propozycja utworzenia bloku wolnego handlu i technologii państw NATO oraz sojuszników. Jest też COCOM 2.0 - postulat stworzenia mechanizmu kontroli eksportu strategicznych technologii. "Potrzebujemy nowego mechanizmu kontroli eksportu technologii strategicznych - na wzór COCOM z czasów zimnej wojny. Inaczej sojusz transatlantycki nie poradzi sobie z presją Chin" - napisał Morawiecki.
Polska jako lider - według Morawieckiego - powinna stać się liderem flanki wschodniej, hubem energetycznym oraz centrum technologii sztucznej inteligencji i przemysłu obronnego.
Ale to wymaga suwerenności decyzyjnej, odwagi politycznej i odejścia od uległości wobec brukselskich elit. Albo Europa obudzi się teraz i postawi na konkurencyjność, bezpieczeństwo i strategiczne partnerstwa, albo stanie się peryferyjnym rynkiem zbytu, uzależnionym od Chin. Propozycja Europy Strategicznych Partnerstw i Gospodarczego NATO to powrót do modelu Europy jako wspólnoty swobód, a nie przymusu. Do Europy opartej na wolności wyboru, prymacie suwerennych państw narodowych i uczciwym rachunku ekonomicznym, a nie na biurokratycznej iluzji jednego modelu dla wszystkich. To projekt budowy Europy konkurencyjnej globalnie i bezpiecznej militarnie.
– napisał były premier.