Daniel Obajtek, europoseł PiS, były prezes PKN Orlen poświęcił dzisiejszą konferencję prasową atakom medialnymi, z jakimi mierzył się na przestrzeni kilku ostatnich lat. Przypomniał m.in. o jednym z artykułów "Gazety Wyborczej" pt. "Śledztwo "Wyborczej" - Obajtek dostał milionową zniżkę na apartament".
Medialne ataki na Obajtka
"W tamtym czasie, w roku 2021 artykuł "GW", później inne artykuły, m.in. Onetu, Business Insidera, TVN-u, Newsweeka, Polityki. Stacji za tym bardzo mocno pewni politycy: Zembaczyński, Sowa, Pomaska, Brejza, Kierwiński. Rozpoczęto potężny atak na moją osobę. Twierdzono, że otrzymałem korzyść materialną w postaci nabycia mieszkania za finansowanie klubu Beniaminek Profbud Krosno. Twierdzono, że deweloper jest właścicielem tego klubu. Oczywiście, to było kłamstwo. Deweloper był jedną z osób finansujących. Ujawniano akty notarialne, prowadzono pełną nagonkę na moją osobę i moją rodzinę" - mówił polityk.
W ślad za tym, służby uruchomiły postępowania, uruchomiono również postępowanie prokuratorskie, później je umorzono. W 2024 roku Mazowiecki Urząd Celno-Skarbowy wszczął postępowanie w tej sprawie i podjął decyzję. 4 czerwca 2025 roku stwierdził, że uzyskałem przysporzenie majątkowe w kwocie 400 tys. złotych. Już 6 czerwca 2025, dwa dni później, po decyzji pierwszej instancji, zabezpieczono mi konto w rygorze natychmiastowym. Takie rzeczy się robi, gdy są mafie paliwowe, gdyż ktoś ucieka ze swoim majątkiem. Pod koniec lutem odwołałem się, złożyłem odwołanie. Oczywiście - prokuratura wcześniej umorzyła postępowanie. Pod koniec lutego, Izba Administracji Skarbowej uchyliła decyzję pierwszej instancji w tej sprawie. Dyrektor izby stwierdził następujące rzeczy: cena była rynkowa. Cena ustalana na podstawie negocjacji, prowadzona była całkowita korespondencja ze służbami dewelopera. Mieszkanie kupiono w końcowym etapie. Pozostałe mieszkania, częściowo mieszkania, które były w tej lokalizacji, były sprzedane za mniejszą kwotę. Nie uruchomiono postępowania wobec innych, które kupiły mieszkania zdecydowania taniej. Nie zabezpieczono im środków. Tylko wobec mojej osoby.
– mówił dalej.
"Ponadto, dyrektor stwierdził, że pominięto zeznania świadków, niektórych nie przesłuchano. Nie sprawdzono także korespondencji, co stwierdzono. Oszacowanie wartości mieszkania nastąpiło poprzez artykuły medialne. W związku z tym - państwo zwróci mi te kwoty wraz z odsetkami. Wyobraźcie sobie państwo, jakie to są straty dla budżetu państwa" - kontynuował.
Przypomniał, że "tą sprawą zajmowały się dwie urzędniczki, które według mojej wiedzy i obserwacji działały na zadanie klucza politycznego. To nie wszystko. Ta sama izba uruchomiła postępowanie w zakresie dworku, który przekazałem fundacji na rzecz dzieci i terapii zespołu Touretta. Fundacja ze względu na pandemię wycofała się, w związku z czym zostało przekazane drugiej fundacji, by spełniła ten cel. Już nie wspomnę o tysiącach artykułów medialnych w tej sprawie. Według nich - nastąpiło przysporzenie. Przysporzenie, jeśli ktoś oddaje swoją własność na 30 lat i pragnie, by tam powstał zespół dla dzieci z zespołem Touretta. Za tym stoją te same panie i te same instytucje".
"To nie wszystko. Następna sprawa miała swój finał. To jest sprawa Prokuratury okręgowej w Zamościu. W trakcie, kiedy prowadziłem kampanię, zostały zabezpieczone billboardy i działalność drukarni, bo jak twierdzą - działała ona niezgodnie z prawem. Pragnę zaznaczyć, że prokuratura umorzyła postępowanie w tej sprawie. W lutym 2026 roku zwróciła się do nas, byśmy odebrali billboardy. To kolejna sprawa, gdzie prokuratura i urzędy działają w sposób skandaliczny. Gdzie rujnuje się ludzi, łamie się Konstytucję i wszelkie prawa w tym zakresie. W 2021 roku uruchomiono potężny aparat niszczenia całego zarządu Orlenu - m.in. mojej osoby"
– mówił.
Całość w wideo poniżej:
Konferencja prasowa https://t.co/9XZEvB52Wq
— Daniel Obajtek (@DanielObajtek) March 18, 2026