W środę Sejm wznowił obrady i rozpatrywał wniosek o wotum zaufania dla rządu Donalda Tuska. Zaczęło się to od expose szefa rządu. Tusk mówił w nim m.in. o rzekomo trwającym rozwoju Polski. W tym kontekście poruszył wątek Centralnego Portu Komunikacyjnego, przy okazji atakując poprzedników.
"Gigantyczne wynagrodzenia wypłacane w CPK, przymusowe, brutalne wywłaszczenia, setki, a właściwie tysiące, zatrudnionych a na końcu próba zawarcia kontraktu, który oddawał to lotnisko de facto w ręce obcego kapitału. To był pomysł na CPK PiS-u. [...] Wyprostowaliśmy to wszystko. Za chwilę CPK będzie budowane przez polskie firmy, bo taką podjęliśmy decyzję. Nie Chińczycy, nie Francuzi nie Australijczycy, tylko polskiej firmy będą uprzywilejowane w tym wielkim projekcie"
– powiedział szef rządu.
Część z oskarżeń została obalona jeszcze w trakcie wygłaszania przez premiera expose i to przez poseł Partii Razem. - Nie no, co za bzdury. Premier mówi o wywłaszczeniach pod CPK. Czy ktoś może premierowi powiedzieć, że żadnych wywłaszczeń nie było? Wszyscy to już wiedzą, tylko do premiera ta informacja nie dotarła - napisała na platformie X Paulina Matysiak.
Nie no, co za bzdury. Premier mówi o wywłaszczeniach pod CPK.
— Paulina Matysiak 🇵🇱 (@PolaMatysiak) June 11, 2025
Czy ktoś może premierowi powiedzieć, że żadnych wywłaszczeń nie było?
Wszyscy to już wiedzą, tylko do premiera ta informacja nie dotarła.
Opóźnienia do opóźnień
Inne zarzuty były punktowane w trakcie zadawania premierowi pytań. Jedno z nich należało do byłego pełnomocnika rządu ds. CPK Marcina Horały.
- Donald Tusk jak to ma w zwyczaju okrutnie nakłamał na temat CPK. Część tutaj tych kłamstw była sprostowana. Jeszcze dodam, że nie było żadnych gigantycznych wynagrodzeń i nie było też limuzyn służbowych dla zarządu, które teraz są w CPK kupowane i to właściwie jedyna inwestycja, która w tym programie idzie do przodu -
powiedział poseł PiS
"Donald Tusk rok temu przymuszony oporem społecznym ogłosił, że jednak wprawdzie drastycznie okrojonej, opóźniony, ale CPK będzie budował, niestety na czele tego procesu postawił czołowego przeciwnika CPK, specjalistę od katastrof i tłumaczeń z języka rosyjskiego [chodziło o Macieja Laska - przyp. red.]. Tu nie było, co tłumaczy z rosyjskiego, więc zrobił katastrofę"
– powiedział.
Podkreślił, że "w stosunku do tego opóźnionego harmonogramu i tak już są opóźnienia do opóźnień". - Nie ma decyzji lokalizacyjnej prawomocnej, nie ma umowy na drążenie tunelu kolei dużych prędkości, nie ma odebranego projektu budowlanego i tak dalej, i tak dalej - wymieniał.
"Jest jedno wielkie ściemnianie i udawanie, a nie budowanie CPK, więc proste pytanie - choć niestety retoryczne: Czy to ściemnianie udawanie w temacie CPK potrwa do końca tego rządu?"
– skwitował.