Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

Kolejna lobbystyczna wrzutka w ustawie energetycznej. Bogucki tłumaczy poniedziałkowe weto Nawrockiego

Rząd po raz kolejny próbuje w ramach instalacji OZE, dopuścić do swego rodzaju samowolki - stwierdził szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, komentując weto Karola Nawrockiego w sprawie nowelizacji ustaw w celu dokonania deregulacji w zakresie energetyki.

W poniedziałek prezydent poinformował, że zawetował trzy ustawy. Chodzi o nowelizację Kodeksu karnego skarbowego oraz ustawy Ordynacja podatkowa, nowelizację ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa i nowelizację niektórych ustaw w celu dokonania deregulacji w zakresie energetyki.

Reklama

Decyzję Karola Nawrockiego w sprawie ostatniej z wymienionych argumentował na konferencji prasowej  szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. Z jego relacji wynika, że w ustawie znalazła się wrzutka lobbystyczna, jak w przypadku zawetowanej wcześniej tzw. ustawy wiatrakowej.

"Rząd po raz kolejny próbuje w ramach instalacji OZE, dopuścić do swego rodzaju samowolki, to znaczy bez zezwolenia budować instalację OZE-owe do 5 MW. To są naprawdę już średnie instalacje i miałyby być one poza jakąkolwiek kontrolą państwa"

– powiedział.

Według niego te zapisy nie znalazły się we wspomnianej ustawie wiatrakowej, dlatego "w tej ustawie chcieli to dopełnić". - Nie ma ustawy wiatrakowej, nie ma tej ustawy. Bardzo konsekwentna polityka pana prezydenta. Przede wszystkim interes społeczny i dopiero, jeżeli ten interes społeczny jest zapewniony, i interes państwa - to znaczy, które ma kontrolę nad tym, jakie instalacje są budowane - wtedy dopiero możemy mówić o dalszych krokach - oznajmił.

Dodał, że Nawrocki jest otwarty na rozmowę o instalacjach OZE "ale w sposób przejrzysty, racjonalny, a nie poprzez różnego rodzaju lobbystyczny rozwiązania, które mają spowodować, że każdy będzie mógł budować w takim zakresie, w jakim sobie będzie chciał -  bez względu na to, co mówią sąsiedzi, co mówi społeczność lokalna, jakie są zagrożenia związane z taką infrastrukturą, a one istnieją - one są obiektywne, wynikają z opracowań, więc ta ustawa nie znalazła uznania pana prezydenta".

 

Źródło: niezalezna.pl
Reklama