We wtorek posłom prawicy nie udało się przegłosować wotum nieufności wobec ministra finansów, Andrzeja Domańskiego. Jednak, podczas trwającego obecnie posiedzenia Sejmu, do poparcia innego wniosku - również o wotum nieufności nawoływał w Sejmie Paweł Jabłoński, poseł klubu Rozwój Plus.
- Działania policji w zoo w Łącznej - nie w interesie ludzi tylko w interesie wąskiej grupy aktywistów. Kto za to odpowiada? Minister od policji - pan Kierwiński. Działania policji przed Trybunałem Konstytucyjnym - kto ponosi odpowiedzialność? Kierwiński. Złodziejstwo w pomocy dla powodzian. Kto wtedy był ministrem odpowiedzialnym za pomoc dla powodzian? Kierwiński. Złodziej Kacprzyk w Warszawskim Szpitalu Południowym. Kto był jego politycznym patronem? Kierwiński
- wymieniał.
Przekonywał, że „Kierwiński powinien być jeszcze dziś odwołany ze swojej funkcji". Tym samym, Klub Rozwój Plus przedstawił wniosek o wotum nieufności. Podpisali go politycy Konfederacji, ale i Prawa i Sprawiedliwości.
Wniosek został złożony, co pokazał w mediach społecznościowych m.in. Janusz Cieszyński.
PiS: to kompromitacja
Choć politycy PiS podpisali się pod wnioskiem, następnego dnia okazało się, że nie uzyskał on wystarczającej liczby podpisów, by mógł być procedowany.
Piszę to bez satysfakcji, ale jeśli wniosek zgłoszony przez Rozwój Plus o odwołanie jednego z ministrów rządu premiera Tuska, ma brak formalny dotyczący wystarczającej liczby podpisów, to w praktyce parlamentarnej oznacza to kompromitację. Taki błąd powoduje dużo dalej idące konsekwencje.
– napisał w środę Michał Wójcik, poseł PiS na platformie X.
Do sprawy odniósł się krytycznie podczas dzisiejszej konferencji prasowej Mariusz Błaszczak, wiceprezes PiS.
Posłowie zgromadzeni wokół Mateusza Morawieckiego, mimo tego, że wsparliśmy ich podpisami, nie złożyli zgodnie z regulaminem Sejmu wniosku o odwołanie ministra spraw wewnętrznych i administracji. To jest przejaw braku kompetencji w naszej ocenie
– powiedział.
Jak dodał: "postanowiliśmy, że dziś złożymy jako Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość wniosek o wotum nieufności wobec ministra spraw wewnętrznych i administracji, zachęcamy byłych kolegów do złożenia swoich podpisów, jeszcze w ciągu dwóch godzin będą mogli to zrobić, miejsce znają, wiedzą, gdzie jest Klub Parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości".
Do dyskusji włączył się również Rafał Bochenek, rzecznik Prawa i Sprawiedliwości.
W mediach społecznościowych napisał: "Polityka to nie zabawa. Prowadzenie polityki wymaga wiedzy, doświadczenia i gotowości do żmudnej, często drobiazgowej pracy, także prawniczej. Jako PiS jesteśmy skrajnie krytyczni wobec tego, co w służbach robi Kierwiński; podpisaliśmy nawet wniosek grupy Morawieckiego. Niestety, wobec blamażu, niekompetencji i złożenia wniosku o wotum nieufności, który nie spełnia wymagań formalnych (m.in. brak wymaganej liczby podpisów), zdecydowaliśmy o złożeniu naszego, który spełnia wszelkie kryteria ustawowe".
Jeżeli grupa Morawieckiego ma rzeczywiście chęć odwołania Kierwińskiego, to zawsze może podpisać nasz wniosek... Przecież chodzi o sprawę, prawda Panowie?
– dodał.