Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Internauci bezlitośni dla Kołodziejczaka. Padają pytania do Tuska. "Piekło kobiet już u was jest"

Nie milkną komentarze na temat taśm z udziałem byłego wiceministra rolnictwa Michała Kołodziejczaka, na których pada m.in. że miał podawać kobiecie narkotyki wbrew jej woli. Klub Koalicji Obywatelskiej zawiesił go w piątek w prawach członka. Internauci wskazują jednak, że konsekwencje polityczne powinien ponieść człowiek, który Kołodziejczaka wypromował - premier Donald Tusk.

Na opublikowanych przez Kanał Zero nagraniach pod adresem Kołodziejczaka pada szereg poważnych oskarżeń. Polityk miał proponować jednej z kobiet narkotyki i podać jej je, mimo że tego nie chciała - w sposób zagrażający życiu. W innym przypadku miał nagrywać stosunek seksualny z jedną z kobiet.

"Polityczny ojciec"

Materiały wywołały szerokie oburzenie. Komentujący sprawę na portalu X przypominają, że Kołodziejczak do Sejmu - jak i później do rządu - trafił dzięki szefowi Koalicji Obywatelskiej Donaldowi Tuskowi. - Pamiętajcie, kto jest politycznym ojcem tego zwyrodnialca - stwierdził Paweł Jabłoński z Rozwoju Plus, publikując zdjęcie premiera z byłym wiceministrem.

Z kolei dziennikarz "Gazety Polskiej Codziennie" Jacek Liziniewicz wskazuje wprost, że Tusk ponosi "pełną odpowiedzialność" za polityczną ścieżkę Kołodziejczaka. - To on to bydle wysforował do władzy... wbrew logice, wartościom i interesowi Polski - stwierdził.

"Dlatego od premiera Donalda Tuska należy teraz oczekiwać wyjaśnień i odpowiedzi na to, czy standardem w koalicji jest posiadanie 4 kochanek, którym wciska się narkotyki, rozbija głowy o ściany, poniża i bije. Panie z Koalicji 13.go Grudnia. Piekło Kobiet u was jest"

– dodał.

"Nie znam człowieka"

Część internautów jest zdania, że niebawem oskarżany polityk może zostać "zapomniany" przez - jeszcze do niedawna - klubowych kolegów. Publikują więc nagrania, na których szef rządu wychwala przygarniętego na listy polityka.

"Dlaczego milczycie?"

W całej sprawie pojawiają się również zarzuty pod adresem niektórych redakcji. Część komentujących wskazuje, że sympatyzujące z władzą media nie poświęcają skandalowi uwagi. 

"TVN i Onet milczą o zwyrodniałym ćpunie którego do polityki wprowadził Donald Tusk. Nowe, nie znałem..."

– napisał Janusz Cieszyńśki z Rozwoju Plus, a w podobnym tonie wypowiedział się poseł PiS Michał Woś.

Warto przy tym dodać, że część z wymienionych redakcji podjęła temat. Choć głównie dopiero po oświadczeniu rzecznik klubu KO Doroty Łobody, w którym poinformowała o zawieszeniu polityka.

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka