W zakończonych w środę wyborach parlamentarnych zwyciężyła Partia Ludowa na rzecz Wolności i Demokracji (VVD) urzędującego premiera Ruttego. Może ona liczyć na 35 mandatów w 150-osobowej izbie niższej.
Kolejne miejsca, według prognozy Holenderskiej Agencji Prasowej (ANP) po przeliczeniu 88 proc. oddanych głosów, zajmują: socjalliberalna D66 - 24 miejsca (wzrost o 5 mandatów), populistyczna Partia na rzecz Wolności Geerta Wildersa (PVV) - 17 mandatów (strata 3 miejsc), Apel Chrześcijańsko-Demokratyczny (CDA) Wopke Hoekstry - 15 mandatów (strata czterech posłów).
en PvdA: pic.twitter.com/THlfh2kLAq
— Mathijs Bouman (@mathijsbouman) March 18, 2021
Środowy exit polls pracowni IPSOS przewidywał utratę przez SP 6 z 14 dotychczasowych miejsc w izbie niższej parlamentu. Nieco łaskawsza dla socjalistów jest prognoza ANP, według której SP traci „jedynie” 5 mandatów.
„Niepowodzenie, to mało powiedziane”, „to najgorszy wynik w tym stuleciu”, „jestem w szoku”
- to tylko kilka cytatów z działaczy SP, których przytacza dziennik "Algemeen Dagblad".
Gigantyczna porażka
Jeszcze w 2006 r. Partia Socjalistyczna zdobyła 25 miejsc w Tweede Kamer, tj. Drugiej Izbie Stanów Generalnych (parlamentu), a w 2012 r. sondaże dawały jej wygraną z 30 posłami. Cztery lata temu partia uzyskała 14 mandatów, co było wtedy traktowane jako porażka. Obecny wynik to dla członków ugrupowania klęska.
Przegranymi wyborów jest także inna partia na lewicy – Zieloni (GroenLinks). Partia Jesse Klavera straciła, według prognozy ANP, połowę mandatów i musi się zadowolić 7 posłami.
Mieszane uczucia mogą mieć członkowie lewicowej Partii Pracy. PvdA utrzymała, zarówno według exit polls, jak i prognozy ANP, stan posiadania z poprzedniej kadencji. Z ramienia socjaldemokratów w izbie ponownie zasiądzie 9 parlamentarzystów.
O niewątpliwym sukcesie może za to mówić Thierry Baudet. Jego prawicowe Forum dla Demokracji będzie miało 8 posłów w nowym parlamencie, w poprzednim było ich dwóch. Zadowoleni mogą być także rozłamowcy FvD, który utworzyli ugrupowania JA21, zdobyli oni cztery mandaty.