Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Hennig-Kloska zostanie odwołana? "Pan premier będzie mnie bronić" [WIDEO]

Posłowie PiS i Konfederacji złożyli wniosek o wotum nieufności wobec minister klimatu Pauliny Hennig-Kloski. Lider Centrum czuje się jednak bardzo pewnie i zapewnia, że premier Donald Tusk chce, by nadal była w rządzie. - Pan premier mi już powiedział, że dalej chce, bym pełniła swoją funkcję i będzie mnie bronić - podkreśliła polityk.

Partia Centrum powstała po odejściu części polityków z Polski 2050. Po tym jak Paulina Hennig-Kloska przegrała wybory o przywództwo w ugrupowaniu Szymona Hołowni postanowiła o opuszczeniu formacji. Politycy Polski 2050 wskazywali, że oznacza to, że nowa partia nie jest częścią umowy koalicyjnej i cofnęło swoją rekomendację minister klimatu i środowiska.

Prawo i Sprawiedliwość wraz z Konfederacją wystąpili z wnioskiem o wotum nieufności wobec Hennig-Kloski. Jednak czuje się ona pewna utrzymania swojego stanowiska, co potwierdziła w rozmowie z RMF FM. Zapewniała, że umowa koalicyjna zakłada, że wszyscy koalicjanci "bronią siebie".

Wszystkie kluby, włącznie z Centrum, zabezpieczają większość parlamentarną do stabilnego funkcjonowania rządu. (...) Pan premier mi już powiedział, że dalej chce, bym pełniła swoją funkcję i będzie mnie bronić 

- zapewniała.

- Bez Centrum nie ma większości parlamentarnej dla stabilnego funkcjonowania rządu - zaznaczyła. Dopytywana, czy może również liczyć na głosy ludowców odparła, że PSL to doświadczeni politycy. - Nie podejrzewam, żeby głosowali przeciwko premierowi - dodała.

System kaucyjny - najsłabszy punkt

Wśród największych klęsk resortu można wymienić system kaucyjny, który od początku roku obowiązuje na butelki. Mimo, że system jego wdrażania był odsuwany w czasie, a pierwszy okres próbny trwał już pod koniec minionego roku, to niedoróbki systemu widać na każdym kroku. W sieci nietrudno znaleźć opinię niezadowolonych klientów, którzy muszą odwiedzić często kilka punktów, by w końcu oddać opakowania.

Taki przykład przytoczył prowadzący rozmowę Tomasz Terlikowski mówiąc o doświadczeniach swoich dzieci, które napotykały się albo na przepełnione automaty i sklepy, które nie przyjmowały zwrotnych butelek.

Hennig-Kloska jako usprawiedliwienie nieudolności wdrażanego przez jej resort systemu próbowała zrzucić winę na poprzednią władzę. - Po pierwsze, ustawa o systemie kaucyjnym jest decyzją poprzedniego rządu - zaczęła.

- Pani od 2,5 roku jest ministrem i oskarżanie PiS-u, że ludzie muszą chodzić z butelkami jak śmieciarze jest jednak niepoważne - odparł dziennikarz.

 

 

 

Źródło: niezalezna.pl, RMF FM

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej