Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Gregorczyk-Abram o "niezależności", a Koalicja Obywatelska świętuje. "Mamy rzeczniczkę"

Sylwia Gregorczyk-Abram w środę złożyła ślubowanie przed Sejmem, obejmując stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. Adwokatka zastąpiła na tym stanowisku prof. Marcina Wiącka. W swoich pierwszych wypowiedziach jako RPO wielokrotnie podkreślała znaczenie niezależności urzędu - jednocześnie jej nominacja od początku budzi kontrowersje ze względu na bliskie związki z koalicją rządzącą. Przedstawiciele KO nie ukrywają radości z wyboru Gregorczyk-Abram - do tego stopnia, że przygotowali nawet specjalną, okolicznościową grafikę.

"Warunkiem i fundamentem wykonywania misji Rzecznika Praw Obywatelskich jest niezależność i niezawisłość. To nie są przywileje Rzecznika, lecz gwarancja dla obywateli" - podkreśliła Gregorczyk-Abram na konferencji w biurze RPO.

Nowa rzecznik zaznaczyła, że obejmuje urząd z poczuciem ogromnej odpowiedzialności - zarówno wobec państwa, jak i obywateli zgłaszających się do RPO ze swoimi najtrudniejszymi sprawami. Podkreśliła, że chciałaby, aby urząd był "otwarty, dostępny, uważny na sprawę ludzi", niezależnie od pochodzenia, statusu majątkowego czy sympatii politycznych zgłaszających się osób.

Gregorczyk-Abram RPO. Mówi o "niezależności", ale...

Warto przypomnieć okoliczności, w jakich Gregorczyk-Abram objęła stanowisko. Jej kandydaturę zgłosiły kluby Koalicji Obywatelskiej i Lewicy, a w głosowaniu sejmowym uzyskała ona 233 głosy - wszystkie od posłów KO, Lewicy, Polski 2050 oraz koła Centrum. Konkurencyjną kandydaturę, zgłoszoną przez PiS, stanowił Adam Borowski, który zebrał 177 głosów poparcia.

Decyzję Sejmu publicznie komentował premier Donald Tusk, który podkreślał, że głosował za jej kandydaturą "z pełnym przekonaniem". Jak mówił premier, Gregorczyk-Abram "działała publicznie nie ze względów polityczno-partyjnych, tylko ze względu na swoje bardzo głęboko wyznawane przekonania o prawach człowieka", oceniając ją jako kandydatkę wyjątkowo kompetentną zarówno pod względem wiedzy prawniczej, jak i standardów moralno-etycznych.

Nominacja Gregorczyk-Abram od początku spotyka się z krytyką polityków opozycji. Część z nich zwraca uwagę na jej wcześniejszą aktywność publiczną, w tym udział w tzw. grupie "Wejście", w ramach której - według doniesień medialnych - omawiano kwestie związane z przejęciem mediów publicznych pod koniec 2023 roku, a także jej wcześniejsze wypowiedzi krytyczne wobec rządów PiS, formułowane m.in. na łamach zagranicznej prasy. Gregorczyk-Abram była też na politycznym wiecu 4 czerwca 2023 r. na jednej scenie m.in. z Donaldem Tuskiem, Lechem Wałęsą, Rafałem Trzaskowskim czy Moniką Wielichowską.

Nowa RPO. Koalicja Obywatelska świętuje. "Mamy rzeczniczkę"

Powołanie Gregorczyk-Abram na RPO mocno świętuje... Koalicja Obywatelska. Przygotowano nawet okolicznościową grafikę, a politycy KO robią sobie zdjęcia z nową rzecznik. Tak wygląda "apolityczność"?

"Mamy Rzeczniczkę Praw Obywatelskich" - napisała wprost posłanka KO Dorota Łoboda.

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka