Wniosek Żurka ws. aresztowania Obajtka
15 października br. Waldemar Żurek skierował do przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Roberty Metsoli wniosek dotyczący Daniela Obajtka. Śledczy domagają się zgody na pociągnięcie europosła do odpowiedzialności karnej, jego zatrzymanie, przymusowe doprowadzenie oraz zastosowanie tymczasowego aresztowania.
Postępowanie dotyczy podejrzenia nieprawidłowości związanych z zaniżaniem cen paliw w 2023 roku. Prokuratura Krajowa poinformowała, że zgromadzony materiał dowodowy uzasadnia podejrzenie popełnienia przestępstwa. To czwarty wniosek o uchylenie immunitetu Obajtkowi.
Do wniosku złożonego przez Żurka odniósł się niedawno Miłosz Motyka, minister energii (PSL). Polityk na antenie TVN24 stwierdził, że rzekomo "sprawa jest bardzo poważna, bo Daniel Obajtek nie idzie do "więzienia", jak to deklaruje, za niskie ceny paliw, tylko za narażenie na szwank bezpieczeństwa energetycznego Polski i doprowadzenie do braku paliw na stacjach oraz do tego, że nawet karetki w Warszawie nie miały gdzie zatankować, bo nie było żadnej awarii dystrybutorów jesienią 2023 r., była awaria zarządzania państwem pod wybory".
PiS już nie wiedział, czego się łapać, żeby te wybory wygrać, więc sztucznie ingerował w rynek. Ja przygotowałem wykres, który pokazuje, gdzie są wybory. Tu są hurtowe ceny i ten spadek to są wybory, to jest sztuczne zaniżanie ceny
– atakował Motyka.
Czarnek o Motyce: "Czy on jest chory na umyśle?"
Słowa Motyki skomentował dziś Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera.
Jakim działaniem na szkodę państwa jest sprzyjanie wszystkim Polakom przez firmę państwową i obniżanie cen paliw? Sytuacja incydentalna, o której mówi pan Motyka, który też przecież dzisiaj wpływa na ceny paliw w sposób sztuczny swoimi rozporządzeniami [...] sytuacja wówczas incydentalna miała miejsce w apogeum wojny, kiedy mieliśmy ogromną konsumpcję ze strony Polaków również, Polaków na stacjach paliw, bo wszyscy tankowali do pełna, bo nie wiedzieli, co się będzie działo, jak się będzie rozwijać wojna
– wskazał polityk.
Przypomniał też, że "to było kilka dni, w których paliwo było w Orlenie, tylko nie można go było dostarczyć, bo nie było tyle środków transportu, bo nigdy nie było takiej konsumpcji".
Czy Motyka jest chory na umyśle? Czy chce oszukać Polaków? Czy myśli, że wszyscy Polacy są tak głupi, jak jego towarzysze w rządzie? Panie Motyka, niech się pan zastanowi i puknie w głowę. Polaków pan nie oszuka
– podsumował.