O sprawę muzułmańskich gangów w Europie Czarnek został zapytany w kontekście demografii w Polsce. Pytanie dotyczyło tego, co należy zrobić, aby nasze państwo nie musiało ratować gospodarki zatrudnianiem migrantów.
- Trzeba promować rodzinę, trzeba promować dzietność, trzeba promować małżeństwo. Trzeba stopować wszystkie rozwiązania, które są antyrodzinne, antymałżeńskie, prorozwodowe [...] to wszystko są rzeczy, które nie służą polskiemu społeczeństwu i nie odpowiadają na ten wielki problem, którym jest właśnie zapaść demograficzna - powiedział.
Mówiąc o problemie niebezpieczeństw związanym z gangami migrantów oznajmił, iż mimo że w wielu krajach jest to już kwestia "nie do rozwiązania", Polska wciąż jest w sytuacji, w której może do niej nie dopuścić.
"Zwycięstwo naszej formacji politycznej, Prawa i Sprawiedliwości, w 2015 roku uratowało Polskę przed relokacją przymusową nielegalnych migrantów ściąganych przez [Angelę] Merkel i przez [Donalda] Tuska. To Tusk w telewizji mówił, że Polska będzie ukarana za to, że się stawia temu paktowi migracyjnemu i przymusowej relokacji migrantów. "Bo takie są reguły w Unii Europejskiej" - mówił Tusk"
– oznajmił Czarnek i przypomniał, że to obecny premier "uroczyście unieważnił" referendum, które zostało zorganizowane w dniu wyborów.
Opowiedział też historię swojej siostry, która mieszka w Forlì we Włoszech. Jak przekazał, w grupie przedszkolnej jej syna na 25 uczniów zaledwie 8 jest Włochami, reszta to muzułmanie, "którzy bardzo często w ogóle po włosku nie mówią".
"Jaka jest przyszłość takiego Forli? Jaka jest przyszłość takich Włoch? I to nie za 100 lat. Za chwilkę, za chwilkę za paręnaście lat te dzieci będą już dorosłe, będą pełnoletnie i to one przejmą rządy w takich Włoszech. Dlatego Polacy bardzo często już w Anglii, w Szwecji, czy w tych Włoszech myślą - uratować ten kraj, bo my tu musimy wracać, bo dla naszych dzieci nie będzie normalnego życia w muzułmańskim kręgu cywilizacyjnym"
– powiedział.
Czarnek wrócił także do podpisów pod referendum w sprawie migracji, które był zbierane w ubiegłym roku. - Zapewniam państwa z tego miejsca, bo nieraz są pytania, "co dalej", odpowiedni moment już się zbliża. Wykorzystamy tę waszą wspaniałą aktywność po to, żeby ponownie podejść do tego tematu w sposób systemowy, po to, żeby naród mógł powiedzieć Tuskowi "nie będziesz tu sprowadzał nielegalnych migrantów" - oznajmił.