Wielu z nas zastanawiało się, jak to możliwe, że po ujawnieniu tylu afer, które miały miejsce, kiedy rządziła koalicja PO-PSL, tak trudno było przekonać Polaków do głosowania na partię, która w ostatnich latach przeprowadziła tak dużo pozytywnych zmian w życiu Polaków. Jak to było możliwe, że tak dużym poparciem cieszyły się partie, które wciągają polską młodzież w otchłań różnych dewiacji? Myślę, że powtarza się sytuacja, która miała miejsce na Węgrzech, kiedy dopiero po czterech latach od ujawnienia taśm prawdy premiera Ferenca Gyurcsányego, z których dowiedzieli się: „Kłamaliśmy rano, nocą i wieczorem”, Węgrzy odsunęli od władzy socjalistów. Podobna sytuacja jest w Polsce. Dopiero po latach do wyborców dociera, co poprzedni rządzący myśleli o Polsce, mówiąc, że jest tylko „ch.., d..a i kamieni kupa”.