Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Zderzenie z rzeczywistością. Nowa partia Hennig-Kloski nie przekonała na starcie

W niedzielę ogłoszono utworzenie nowej partii politycznej - Unii Centrum. Jej przewodniczącą została minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Ugrupowanie zapowiada budowę „silnego, nowoczesnego i odpowiedzialnego centrum". Start nie jest jednak łatwy. Powstanie partii wywołało falę krytycznych komentarzy w sieci.

Powstanie Unii Centrum ogłoszono w niedzielę na konferencji prasowej z udziałem m.in. Pauliny Hennig-Kloski oraz europosła Michała Koboski, który został jednym z wiceprzewodniczących ugrupowania.

Nowa partia to efekt rozłamu w Polsce 2050. W lutym 2026 roku Hennig-Kloska - po przegranej rywalizacji o przywództwo w tamtym ugrupowaniu - wraz z grupą kilkunastu parlamentarzystów opuściła partię i założyła klub parlamentarny Centrum. Powołanie Unii Centrum jest przypieczętowaniem tego procesu. Parlamentarzyści nowego ugrupowania pozostają w koalicji rządzącej.

Jak podkreśliła podczas konferencji Hennig-Kloska, „Unia Centrum będzie mocnym fundamentem »koalicji 15 października«". Zaznaczyła także, że - jak mówią członkowie klubu Centrum - „centrum to miejsce, w którym skupiają się ludzie, aby wypracować najlepsze kompromisy".

Internauci krytyczni. "Próbujecie oszukać elektorat"

Powstanie nowej partii spotkało się jednak z chłodnym, a często wręcz krytycznym przyjęciem ze strony internautów. W komentarzach pod informacjami o Unii Centrum przeważał sceptycyzm - zarówno co do sensu tworzenia kolejnego ugrupowania, jak i jego szans wyborczych.

Część komentujących zarzucała politykom, że nowa partia to jedynie „rebranding" mający zatrzymać rozczarowanych wyborców. „Ciągle próbujecie oszukać elektorat na tę samą sztuczkę z rebrandingiem partyjnym, aby rozczarowany elektorat KO miał gdzie przerzucić swoje głosy" - napisał jeden z internautów, przeciwstawiając to zachodnioeuropejskiemu modelowi partii powstających oddolnie.

Nie zabrakło komentarzy ironicznych. „Jak rozumiem, to nie jest szalupa ratunkowa szykowana na wybory parlamentarne 2027?" - pytał jeden z użytkowników. Inny prognozował partii słaby wynik: „Nie da się zrobić 2 proc. w wyborach". Pojawiły się też głosy: „Centrum w waszym wykonaniu to przezroczystość i brak jakiejkolwiek wiedzy, za czym się głosuje" oraz opinia, że „to już się przejadło i wyborcy nie napompują przystawki dla Tuska".

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka