Jak wyjaśniła Nowak, jej decyzja jest związana z tym, że przez ostatnie trzy miesiące trwała „gorsząca sytuacja”, polegająca na tym, że na marszałka nie była wybierana osoba (poseł Łukasz Kmita), rekomendowana przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.
Jej zdaniem osoby, które w poprzednich pięciu głosowaniach nie poparły Kmity, są „zdrajcami”.
Jak podkreśliła, w czwartek głosowała na marszałka i członków zarządu tak, jak chciał klub PiS.
„Nie pod drodze mi z takim układem”
– zaznaczyła dodając, że ma swój honor i dlatego rezygnuje.
Równocześnie poinformowała, że jej decyzja nie jest wyrazem sprzeciwu wobec nowego zarządu województwa i z nikim jej wcześniej nie konsultowała.
„Jest mi strasznie przykro, że być może zawiodłam swoich wyborców, ale nie potrafię znaleźć się w miejscu, w którym mówi się, że wszystko jest w porządku. Według mnie nie jest w porządku, bo nie zostały nazwane złe sytuacje i też osoby, które powinny ponieść odpowiedzialność (…) - zabrakło im odwagi, żeby powiedzieć "tak, to ja byłem przeciw", a teraz co? Dla zysków wracają?”
– powiedziała dziennikarzom po sesji była małopolska kurator oświaty.