Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

Aż trudno uwierzyć co napisał rzecznik MSZ. Fala komentarzy o "języku dyplomacji"

Nie milknie dyskusja na temat skandalu, do którego doszło na czwartkowym meczu Rakowa Częstochowy z Maccabi Hajfa. Kibice izraelskiego klubu w trakcie spotkania wywiesili skandaliczny transparent, obrażający Polaków. Użytkownicy portalu X domagają się stanowczej reakcji ze strony polskiego MSZ i przypominają, że jego szef w przeszłości z przepraszaniem za polską drużynę problemów nie miał. W obronie Radosława Sikorskiego stanął jego rzecznik. Z pewnością nie poprawiło to wizerunku resortu dyplomacji.

Jak informowaliśmy na portalu Niezalezna.pl, podczas piątkowego meczu Rakowa Częstochowy z Maccabi Hajfa miały miejsce skandaliczny sceny ze strony izraelskich "kibiców". Zachowali się nie tylko agresywnie. Wywiesili transparent o treści "Mordercy od 1939 r." a jeden z nich wykonywał obsceniczne gesty wobec kukły w biało-czerwonych barwach.

Reklama

Wielu komentujących skandal wzywało polskie ministerstwo spraw zagranicznych do stanowczej reakcji. Szef resortu, Radosław Sikorski, nie spełnił oczekiwań dużej części Polaków i odpowiedział na żądania w buńczuczny sposób. - Informuję, że dyplomacja to nie kibolska ustawka. Haniebny transparent nie wystawiło państwo Izrael tylko tamtejsze zakute łby - napisał na platformie X. 

Dodał, że ustalił z ministrem spraw wewnętrznych i administracji Marcinem Kierwińskim, "że jeśli Węgry pomogą nam ich zidentyfikować to dostaną zakaz wjazdu do Polski". - Proszę też zważyć czy chcemy aby nasz ambasador był wzywany na dywanik w Tel Awiwie za każdym razem gdy jakieś dureń napisze o jakimś klubie sportowym per "Żydy" - dodał.

Powściągliwość Sikorskiego skomentował dziennikarz Wojciech Wybranowski, który przypomniał, że w 2013 roku - również jako szef MSZ - polityk Platformy Obywatelskiej przepraszał Litwinów za transparent kibiców Lecha Poznań. - Nazwano to wtedy w  oświadczeniu MSZ "pożałowania godnym przejawem bezmyślności i ignorancji". 

"Wtedy Sikorski nie twierdził, że "dyplomacja to nie kibolska ustawka". Hipokryzja wjechała na pełnej..."

– stwierdził.

Jak dodał, "wcześniej w 2013 r tenże Sikorski nie reagował, kiedy w Wilnie kibice Żalgirisu zniszczyli samochody części przypadkowych kibiców z Polski". - Nie było wtedy żadnej reakcji na napaść na kibiców z Polski. (Co sprowokowało później transparent kibiców Lecha) - wskazał.

W obronie Sikorskiego stanął rzecznik jego resortu, którym jest były  dziennikarz "Gazety Wyborczej", Paweł Wroński. Sposób jednak w jaki to zrobił wywołał burzę w sieci. - Potwierdzamy. Pan redaktor ma rację. Minister Sikorski przeprosił Litwinów. Kibice Lecha podczas meczu z Żalgirisem wywiesili transparent: „Litewski chamie, klęknij przed polskim panem” - napisał i dodał:

"A dodatkowo rywalizację przerżnęli"

To właśnie ostatnie słowa wywołały lawinę komentarzy. Użytkownicy portalu X licznie wskazują, że nie w taki sposób powinien wypowiadać się rzecznik jednego z najważniejszych resortów w państwie.

 

 

Źródło: niezalezna.pl
Reklama