"Rzeczpospolita" na swoich łamach poinformowała, że Amerykanie proszą Polskę o pomoc dotyczącą systemu Patriot. Chodzi o nieoficjalne rozmowy z polskimi politykami, w których miało być sondowane ewentualne przerzucenie na Bliski Wschód jednej z baterii pocisków, które już zostały dostarczone Polsce i są własnością Wojska Polskiego.
Przede wszystkim tutaj musi być wniosek, jeżeli tak jest, ja nic na ten temat nie wiem, natomiast tutaj musi być inicjatywa ze strony rządu
- zastrzegł Zbigniew Bogucki w rozmowie w Polsat News.
Szef kancelarii prezydenta wytłumaczył procedurę, jaka w takiej sytuacji powinna mieć miejsce.
To rząd każdorazowo w takim przypadku, gdzie polskie Siły Zbrojne miały być użyte poza granicami kraju, musi wystąpić do prezydenta z odpowiednim wnioskiem, czyli zainicjować całą procedurę, następnie to przechodzi przez kolejne instytucje - BBN, kancelarię - wraca do kontrasygnaty premiera, następnie jest podpis prezydenta. Ja w tym zakresie nie mam żadnej wiedzy, żeby taka procedura się rozpoczęła
- powiedział Bogucki.
Podkreślił, że żaden wniosek w tej sprawie nie wpłynął. - Jesteśmy lojalnym sojusznikiem, ale zabezpieczamy wschodnią flankę, żadna oficjalna informacja nie wpłynęła - dodał.
.@BoguckiZbigniew: Jeżeli jest jakakolwiek prośba USA ws. Patriotów, to rząd występuje z wnioskami. Nic tu nie wpłynęło. Jesteśmy lojalnym sojusznikiem, ale zabezpieczamy wschodnią flankę, żadna oficjalna informacja nie wpłynęła. @marcinfijolek pic.twitter.com/YQWmVpJL7s
— Graffiti_PN (@Graffiti_PN) March 31, 2026
Do sprawy medialnych doniesień odniósł się minister obrony Władysław Kosianiak-Kamysz.
"Nasze baterie Patriot i ich uzbrojenie służą do ochrony polskiego nieba i wschodniej flanki NATO. Nic w tej kwestii się nie zmienia i nigdzie nie planujemy ich przemieszczać! Nasi sojusznicy dobrze wiedzą i rozumieją jak ważne mamy tu zadania. Bezpieczeństwo Polski jest absolutnym priorytetem"
- poinformował za pośrednictwem platformy X.
Nasze baterie Patriot i ich uzbrojenie służą do ochrony polskiego nieba i wschodniej flanki NATO. Nic w tej kwestii się nie zmienia i nigdzie nie planujemy ich przemieszczać! Nasi sojusznicy dobrze wiedzą i rozumieją jak ważne mamy tu zadania. Bezpieczeństwo Polski jest…
— Władysław Kosiniak-Kamysz (@KosiniakKamysz) March 31, 2026
Od 28 lutego, gdy rozpoczęły się ataki Izraela i USA na Iran, a Teheran zaczął odpowiadać uderzeniami z użyciem pocisków balistycznych i dronów, kraje regionu Zatoki Perskiej wystrzeliły co najmniej około 2400 pocisków przechwytujących. Według informacji Bloomberga, opublikowanych w poniedziałek, ta liczba jest bliska przedwojennym zapasom pocisków do zestawów Patriot, jakie posiadały te kraje – około 2800 sztuk. Jak zaznaczono, szacunki te opierają się na publicznie dostępnych danych i opiniach ekspertów.
„Bez wsparcia ze strony USA większość krajów pozostałaby bez możliwości obrony przed irańskimi rakietami”
– powiedziała w komentarzu dla Bloomberga ekspertka ośrodka analitycznego Stimson Center, Kelly Grieco.