Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Amerykanie proszą Polskę o system Patriot? "Żadna oficjalna informacja nie wpłynęła"

Jesteśmy lojalnym sojusznikiem, ale zabezpieczamy wschodnią flankę, żadna oficjalna informacja nie wpłynęła - powiedział Zbigniew Bogucki odnosząc się do medialnych doniesień nt. prośby Amerykanów o przekazanie jednej z baterii Patriot na Bliski Wschód.

"Rzeczpospolita" na swoich łamach poinformowała, że Amerykanie proszą Polskę o pomoc dotyczącą systemu Patriot. Chodzi o nieoficjalne rozmowy z polskimi politykami, w których miało być sondowane ewentualne przerzucenie na Bliski Wschód jednej z baterii pocisków, które już zostały dostarczone Polsce i są własnością Wojska Polskiego.

Przede wszystkim tutaj musi być wniosek, jeżeli tak jest, ja nic na ten temat nie wiem, natomiast tutaj musi być inicjatywa ze strony rządu

- zastrzegł Zbigniew Bogucki w rozmowie w Polsat News.

Szef kancelarii prezydenta wytłumaczył procedurę, jaka w takiej sytuacji powinna mieć miejsce.

To rząd każdorazowo w takim przypadku, gdzie polskie Siły Zbrojne miały być użyte poza granicami kraju, musi wystąpić do prezydenta z odpowiednim wnioskiem, czyli zainicjować całą procedurę, następnie to przechodzi przez kolejne instytucje - BBN, kancelarię - wraca do kontrasygnaty premiera, następnie jest podpis prezydenta. Ja w tym zakresie nie mam żadnej wiedzy, żeby taka procedura się rozpoczęła

- powiedział Bogucki.

Podkreślił, że żaden wniosek w tej sprawie nie wpłynął. - Jesteśmy lojalnym sojusznikiem, ale zabezpieczamy wschodnią flankę, żadna oficjalna informacja nie wpłynęła - dodał.

Do sprawy medialnych doniesień odniósł się minister obrony Władysław Kosianiak-Kamysz.

"Nasze baterie Patriot i ich uzbrojenie służą do ochrony polskiego nieba i wschodniej flanki NATO. Nic w tej kwestii się nie zmienia i nigdzie nie planujemy ich przemieszczać! Nasi sojusznicy dobrze wiedzą i rozumieją jak ważne mamy tu zadania. Bezpieczeństwo Polski jest absolutnym priorytetem"

- poinformował za pośrednictwem platformy X.

Od 28 lutego, gdy rozpoczęły się ataki Izraela i USA na Iran, a Teheran zaczął odpowiadać uderzeniami z użyciem pocisków balistycznych i dronów, kraje regionu Zatoki Perskiej wystrzeliły co najmniej około 2400 pocisków przechwytujących. Według informacji Bloomberga, opublikowanych w poniedziałek, ta liczba jest bliska przedwojennym zapasom pocisków do zestawów Patriot, jakie posiadały te kraje – około 2800 sztuk. Jak zaznaczono, szacunki te opierają się na publicznie dostępnych danych i opiniach ekspertów.

„Bez wsparcia ze strony USA większość krajów pozostałaby bez możliwości obrony przed irańskimi rakietami”

– powiedziała w komentarzu dla Bloomberga ekspertka ośrodka analitycznego Stimson Center, Kelly Grieco.

Źródło: niezalezna.pl, Polsat News

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej