Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Ambasador USA reaguje na weto prezydenta Nawrockiego. „Konkurencyjność równa się przetrwaniu”

Ustawa DSA osłabiłaby Polskę na wiele sposobów - stwierdził ambasador USA w Polsce Tom Rose. Jego zdaniem, prezydent Karol Nawrocki "zasługuje na wielkie uznanie" za jej zawetowanie. - Polska nie wygrywa, stając się strefą zgodności dla technologii tworzonych gdzie indziej. Polska wygrywa, budując, skalując i eksportując - ocenił.

Prezydent Karol Nawrocki w ubiegły piątek zawetował nowelizację ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Miała zapewnić skuteczne stosowanie w Polsce przepisów unijnego aktu o usługach cyfrowych (DSA) dotyczącego m.in. blokowania nielegalnych treści w sieci. 

Nawrocki, tłumacząc weto, wskazał, że nowe przepisy wprowadzałyby w Polsce "administracyjną cenzurę". - Sytuacja, w której o tym, co wolno w internecie decyduje urzędnik podległy rządowi przypomina konstrukcję "Ministerstwa prawdy" z książki Georga Orwella "Rok 1984" - mówił prezydent.

Decyzja głowy państwa spotkała się z ostrą krytyką ze strony obozu rządzącego. Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zarzucił nawet prezydentowi, że "wystawił polskie dzieci na żer internetowym predatorom". - Wetując DSA Prezydent mówi: najpierw algorytmy, najpierw hejt, najpierw zło – dopiero potem obywatele. Wstyd! - stwierdził.

W mediach społecznościowych pojawiło się jednak mnóstwo komentarzy, chwalących weto. Zamieszczali je zarówno policy polskiej opozycji, jak i inni użytkownicy portalu X. Głos zabrał nawet właściciel platformy, Elon Musk. - Bravo! - napisał. Teraz do sprzeciwu wobec cenzury odniósł się ambasador USA w Polsce Tom Rose. 

"Zasługuje na wielkie uznanie"

"Polska rozumie, że konkurencyjność równa się przetrwaniu. Dlatego prezydent Karol Nawrocki zasługuje na wielkie uznanie za zawetowanie przyjęcia przez Polskę karnej i antyamerykańskiej ustawy UE o usługach cyfrowych"

– stwierdził dyplomata.

Jego zdaniem, "ustawa DSA osłabiłaby Polskę na wiele sposobów". - Zdławiłaby innowacyjność, ograniczyłaby osiągnięcia, stworzyła ogromne bariery dla nowych podmiotów wchodzących na rynek i praktycznie uniemożliwiłaby polskim firmom skalowanie – pozbawiłaby polską innowacyjność kapitału, a na jej miejsce wcieliła brukselskich biurokratów, prawników i audytorów, a jasne zasady zastąpiłaby swobodą regulacyjną - wskazał.

"Polska nie wygrywa, stając się strefą zgodności dla technologii tworzonych gdzie indziej. Polska wygrywa, budując, skalując i eksportując. System, który karze za skalę, zapewnia zależność, a nie suwerenność"

– skwitował Rose.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane