Dymiący Żurek
Żurek szuka czegokolwiek, żeby niczym wierny lokaj pokazać swojemu panu, że może być jeszcze użyteczny. Stąd decyzja o zawieszeniu prokuratora Tomasza Janeczka. Czy to wystarczy, żeby zaspokoić oczekiwania Tuska?
Żurek szuka czegokolwiek, żeby niczym wierny lokaj pokazać swojemu panu, że może być jeszcze użyteczny. Stąd decyzja o zawieszeniu prokuratora Tomasza Janeczka. Czy to wystarczy, żeby zaspokoić oczekiwania Tuska?
Nie cichną echa referendum w Krakowie – i nic dziwnego. Pierwszy raz obalony został prezydent tak dużego polskiego miasta. Nie, w Warszawie to się nie uda, więc od razu wyjaśniam. Warszawa jest, co tu dużo pisać, specyficzna i dużo się w niej nie zmieni.
Jeszcze słów kilka o referendum w Krakowie, po którym złote dziecko Donalda Tuska okazało się tombakowe. Otóż strącenie Aleksandra Miszalskiego ze stołka prezydenta Krakowa poprzedzone było szeroko zakrojoną akcją demokratyczną, czyli niedemokratyczną w istocie.
Współczesny kryzys człowieczeństwa nie ma jednego źródła. Myśliciele wskazują m.in. na zapomnienie bycia (Martin Heidegger), wielką desakralizację (Daniel Bell), zaćmienie Boga (Martin Buber), animalizację człowieka, kryzys rozumu i dewitalizację – utratę woli życia.
Tysiące obywateli wysyłanych na front albo giną w okopach, albo trafiają do niewoli jako jeńcy. Rosyjska gospodarka, przetrzebiona społecznymi i ekonomicznymi skutkami wywołanej przez Putina wojny, przeżywa spory kryzys. Brakuje rąk do pracy.
Amerykański lotniskowiec USS „Nimitz” nie bez powodu przybył na Karaiby. W czasie, gdy rośnie napięcie między USA a Kubą, prezydent Donald Trump – licząc na ustępstwa Hawany – zagroził inwazją na wyspę.
Sunie przez płytę lotniska w ciemnych okularach. Za nim najnowocześniejszy sprzęt, na czele z nowiutkimi samolotami F-35. Czy to Maverick z „Top Gun”? Nie, to Władysław Kosiniak-Kamysz, lansujący się na tle F-35, których zakup niegdyś sam kwestionował.
Reakcje na przegraną Aleksandra Miszalskiego w referendum pokazują jedno – uśmiechnięta Polska nienawidzi demokracji. Najbardziej denerwuje ją to, że ludziom o innych poglądach niż te sprowadzające się do zachwytu nad Donaldem Tuskiem wolno głosować.
Czy ktoś mógłby się spodziewać, że na naszych oczach wyrośnie tak dorodne wcielenie pani Dulskiej, brukselska kopia bohaterki tragifarsy Gabrieli Zapolskiej? Ekstrakt zakłamania, egoizmu, obłudy i skąpstwa.
Politycy Koalicji Obywatelskiej i prezydenci dużych miast znaleźli się od niedzielnego wieczoru w bardzo niekomfortowej sytuacji. Ewidentnie mało który z nich brał pod uwagę, że krakowskie referendum przynajmniej w kwestii odwołania Aleksandra Miszalskiego okaże się skuteczne.
Przyznam szczerze, że dawno nie widziałem wpisu w serwisie społecznościowym tak w punkt oddającego obecną sytuację w rządzie Donalda Tuska.
Aleksander Miszalski został odwołany z funkcji prezydenta Krakowa, a cudem uratowała się rada miasta – do jej dymisji zabrakło minimalnej większości.
Mieliśmy już dwugodzinnego prezydenta Polski z Koalicji Obywatelskiej, czyli Rafała Trzaskowskiego.
5 czerwca minie 22. rocznica śmierci Ronalda Reagana.
Polska jest i w najbliższej przyszłości pozostanie kluczowym partnerem USA w regionie. Nie należy jednak mieć złudzeń: Stany Zjednoczone będą oczekiwały od swoich europejskich sojuszników rosnącej samodzielności. Dobre relacje z obecną administracją należy postrzegać jako fundusz inwestycyjny – kapitał, który trzeba aktywnie pomnażać, a nie przechowywać w skarbcu dobrego samopoczucia.
Przed odlotem do Szwecji na spotkanie ministrów spraw zagranicznych państw NATO sekretarz stanu Marco Rubio skrytykował część europejskich członków za brak wsparcia w wojnie toczonej przez USA z Iranem.
W ciągu właściwie tygodnia Donald Tusk i sprzedane mu media uznały, że zaraz wybuchnie wojna, ale też że niepotrzebni są w Polsce dodatkowi żołnierze z USA. Gdy pojawiły się plotki o przesunięciach, jeśli chodzi o rotację wojsk USA w Polsce, ogłosili, że to wina Karola Nawrockiego i jego sojusznika, tego potwornego Donalda Trumpa.
Do czego przygotowaniem są wejścia państwowych służb do mieszkań przeciwników obecnej władzy? Akcja ta eskaluje – zaczęło się od dziennikarzy, a potem było spuszczanie się po linie na balkon niedawnego szefa BBN prof. Sławomira Cenckiewicza i wyłamywanie drzwi w domu prezydenta Karola Nawrockiego. Ta eskalacja jest przemyślana.