Zmarł w swoim domu w Los Angeles, został pochowany w Simi Valley w Kalifornii. Przez dekadę walczył z chorobą Alzheimera. Do końca życia pozostał dumnym człowiekiem, powszechnie szanowanym na świecie. Był osobą, która miała kolosalny wpływ na życie Polaków i losy Polski. Wspierał naszą walkę w okresie zimnej wojny, popierał Solidarność i nałożył sankcje na reżim PRL po wprowadzeniu stanu wojennego w 1981 r. Polska była dla niego ważnym krajem na mapie Europy oraz symbolem oporu wobec zniewolenia. „Polska to nie Wschód ani Zachód. Polska znajduje się w samym centrum cywilizacji europejskiej” – mówił. Nie zapominajmy o Reaganie, tym bardziej w czasie, gdy wszystkie autorytety są deprecjonowane przez lewicę i neomarksistów.
Potrzebujemy autorytetów
5 czerwca minie 22. rocznica śmierci Ronalda Reagana.