Dlaczego USA, dlaczego Trump
Wprawdzie dla większości Polaków najważniejszym wydarzeniem ostatnich tygodni jest strajk nauczycieli, lecz nie wolno nam zapominać o tym, co jest kluczowe dla naszego narodowego bezpieczeństwa.
Wprawdzie dla większości Polaków najważniejszym wydarzeniem ostatnich tygodni jest strajk nauczycieli, lecz nie wolno nam zapominać o tym, co jest kluczowe dla naszego narodowego bezpieczeństwa.
Serial stał się rzeczywistością. Wołodymyr Zełenski, komik, aktor i producent związany z telewizją oligarchy Ihora Kołomojskiego, zostaje prezydentem Ukrainy. Głosowanie przez tak wielu Ukraińców (prawie 3/4 wyborców!) na polityka (?), który gra w serialu prezydenta idealnego, to wyraz desperackiej potrzeby zmiany.
Zapewne wykładowcy Uniwersytetu Moskiewskiego mają płochy sen, gdy się im przypomina ukraiński historyk z Uniwersytetu Harvarda. Serhii Plokhy jest uznanym badaczem, którego prace rozbijają wielkoruską narrację.
Powiesili kukłę. Nie tę, co trzeba, czyli, jak zawsze podczas najradośniejszego żydowskiego święta Purim kukłę Hamana, przez starożytnych Judejczyków zarżniętego prewencyjnie, by nie dokonał rzezi Żydów, ale „Żyda” Judasza, a właściwie to spalili.
„Nie widzę powodu, żeby w każdym wystąpieniu wypominać mu, że jest aktorem. Jeśli ktoś ma 70 proc. poparcia przy wysokiej frekwencji, to jest poważnym politykiem” – powiedział Paweł Kowal na antenie radia TOK FM, komentując wyborczy sukces Wołodymyra Zełenskiego w wyborach na prezydenta Ukrainy.
„Pedagodzy, którzy nas wychowywali w latach międzywojennych, wszczepili w nas patriotyzm i umiłowanie ojczyzny. Dzięki temu nasze pokolenie było zdolne do podjęcia walki z najeźdźcami zarówno z zachodu, jak i ze wschodu. Nie było to łatwe, ale nasi pedagodzy nam towarzyszyli, wspierali nas i ryzykowali życie” – przeczytaliśmy w apelu kombatantów do nauczycieli.
„Poparłem strajk nauczycieli. Zdobyli sympatię milionów Polaków. Ale od tej władzy nic nie dostaną. A kontynuując strajk, stracą tę sympatię. Powinni go więc zawiesić. My powinniśmy im to ułatwić. Zwycięstwo nauczycieli jest tak bliskie jak zwycięstwo demokratów” – pisał kilka dni temu Tomasz Lis, sygnalizując zmianę frontu opozycji.
Niemcy w Europie i na świecie kojarzą się z krajem, który na wielką skalę przyjmował i przyjmuje imigrantów, zarówno z innych krajów europejskich – zwłaszcza z Europy Środkowo-Wschodniej, Bałkanów i dawnego Związku Sowieckiego – jak i spoza Europy. To obraz prawdziwy, ale niepełny!
Jedną ze starych katolickich tradycji, wciąż w Polsce kultywowanych, są wielkanocne śniadania dla osób bezdomnych i samotnych. Dla bardzo wielu ludzi są jak promyk nadziei. To prawdziwy dar ludzkiej życzliwości w świąteczny czas – dobry obyczaj spotyka się z nim z religijnym nakazem i duchową potrzebą. Takie wielkanocne śniadania, podobnie jak wigilie dla samotnych i bezdomnych, wprost wiążą się z jednym z największych darów, jakie chrześcijaństwo przyniosło ludzkości – miłosierdziem wobec słabych i tych, co źle się mają.
Brytyjski „Sunday Times” pisze w niedzielę o zarzutach wobec Fundacji Otwarty Dialog. Chodzi o przyjęcie 1,5 mln funtów w zamian za… wypranie 26 mln funtów pochodzących z kręgów Putina. Do celów statutowych FOD należy obrona praw człowieka, demokracji i praworządności na obszarze postsowieckim. Co ciekawe, za taki obszar pani Ludmyła i pan Bartosz uznali Wielką Brytanię, Polskę, Parlament Europejski czy Bundestag.
To nie może być „przyjemna” rocznica. Wspomnienie ofiar, bólu ich bliskich. Pytania się mnożą, a odpowiedzi wciąż brak. Jak w ogóle w takim kontekście mówić o zwycięstwie? Nadal ocena tego, co wydarzyło się 10 kwietnia 2010 roku, dzieli Polaków. Nadal nikt nie został ukarany, mimo że w wielu wypadkach wina jest bezsporna.
Biskup Rafał Markowski w imieniu Konferencji Episkopatu Polski wydał komunikat w sprawie wydarzenia w Pruchniku: „W kontekście wydarzeń, które miały miejsce w Pruchniku 19 kwietnia, Kościół jednoznacznie wyraża dezaprobatę wobec praktyk, które godzą w godność człowieka. Kościół katolicki nigdy nie będzie tolerował objawów pogardy do członków jakiegokolwiek narodu, w tym do narodu żydowskiego”. Święte słowa. Zupełnie naturalne w kontekście nauki Jezusa Chrystusa.
Pożar jednej z najważniejszych katedr Europy, symbolu wiary Francji – najstarszej córy Kościoła w Wielkim Poście 2019? Należy podejść do tego ze spokojem i powagą. Po to jest właśnie Wielki Post, by kontemplować świat. W kategoriach wiary jest pełen znaków, choć z drugiej strony Kościół naucza, by zbytnio się na ich poszukiwaniu nie skupiać, bo dla Zbawienia wystarczy odczytanie tylko jednego znaku – męki i zmartwychwstania Pańskiego.
Tak się składa, że te święta Wielkiejnocy spędzamy całą rodziną w Medziugorie, w którym nigdy wcześniej nie byliśmy. I muszę powiedzieć, że to miejsce mnie urzekło. Nie, nie miałem żadnych przeżyć mistycznych, ale urzekła mnie niezwykła cisza tego miejsca. Niesamowita, niezwykła, dojmująca, mistyczna.
Pewne propozycje przedstawiane opinii publicznej zarówno przez Koalicję Europejską, jak i Wiosnę Roberta Biedronia, pokazuje się jako korzystne dla polskich obywateli. Tymczasem w istocie takie nie są.
Czas sobie powiedzieć bez owijania z bawełnę, bez tych rytualnych historyjek o pełnych poświęcenia pedagogach – przy okazji protestu maski opadły.
Według mitów i legend niektóre zjawiska dzieją się same, na przykład tytułowy burdel rzekomo robi się sam. Nic bardziej mylnego, oko ludzkie jeszcze nie widziało i nigdy nie zobaczy samoistnego burdelu. Zawsze ktoś musi popchnąć pierwszy klocek domina, co wcale nie oznacza, że za pierwszym polecą następne klocki.
9 kwietnia złotousty Stanisław Michalkiewicz na pytanie o alternatywę dla sojuszu z USA odpowiedział: „Myślę, że problem nie leży w tym, by poszukiwać alternatyw dla sojuszu Polski ze Stanami Zjednoczonymi, tylko żeby (…) nasi dygnitarze (…) nauczyli się przede wszystkim, jak już się nauczą, żeby się nie wstydzili (…) realizować interesy państwowe, znaczy wyciągać korzyści z tych sojuszy (…). Raczej w tym kierunku powinny iść nasze poszukiwania (…). Zawsze moglibyśmy sobie wyobrazić coś piękniejszego od tego, co jest. Ta piękniejsza sytuacja miałaby jedną poważną wadę – tę, że nie istnieje”.