Groźba podziałała
Groźba wypowiedziana wprost przez Małgorzatę Kidawę-Błońską, że jeśli posłowie SLD nie będą razem z PO walczyli z Prawem i Sprawiedliwością, to „będą nic niewarci”, okazała się skuteczna.
Groźba wypowiedziana wprost przez Małgorzatę Kidawę-Błońską, że jeśli posłowie SLD nie będą razem z PO walczyli z Prawem i Sprawiedliwością, to „będą nic niewarci”, okazała się skuteczna.
W końcu minionego tygodnia okazało się, że w Platformie Obywatelskiej odbędą się prawybory, a ich zwycięzca powalczy z kandydatami innych partii o urząd prezydenta Polski. Jednak zanim do tego doszło, były niespodziewane zwroty akcji i nieoczekiwane wyznania.
Do Bożego Narodzenia pozostało sporo czasu, dopiero za tydzień zacznie się Adwent, czyli czas bezpośredniego przygotowania do uroczystości Narodzenia Pańskiego, a zarazem szczególnego oczekiwania na paruzję, czyli powtórne przyjście Jezusa Chrystusa na końcu czasów.
Przybieżeli do Betlejem KOD-ziarze! Przybieżeli już w listopadzie! Na poznańskim pl. Wolności trwa jarmark Betlejem Poznańskie.
Wszyscy lekarze z oddziału dla dzieci i młodzieży Wojewódzkiego Szpitala Psychiatrycznego w Gdańsku złożyli wypowiedzenia.
Próbuję sobie wyobrazić, co by się działo w polskich mediach, gdyby w jednej z najgorętszych spraw politycznych w USA raz po raz przewijały się wątki dotyczące politycznego salonu III RP? Ale wiem już, że nie działoby się nic.
Trzy tygodnie temu obejrzałam film „Nieplanowane”. W sali kinowej nie było wolnego miejsca. Na widowni starzy i bardzo młodzi, chyba wręcz licealiści. Od pierwszego do ostatniego kadru było cicho jak makiem zasiał. Trudno było podnieść się z fotela. I nie dlatego, że wyświetlono niesamowite dzieło sztuki filmowej. Nie było ani wyjątkowo dobrych aktorów, efekt pracy operatorskiej także nie rzucał na kolana. „Nieplanowane” poraża prawdą o życiu. I prawdą o biznesie opartym na jego przerywaniu.
Klęska powstania styczniowego przesądziła o rozpadzie narodu politycznego Rzeczypospolitej na współczesne nam narody ukształtowane na bazie etnicznej – Polaków, Litwinów, Białorusinów, Ukraińców, Łotyszy. Proces ten trwał do I wojny światowej, która go przyspieszyła i zatwierdziła. Powstanie upadło, ale dekret Rządu Narodowego o uwłaszczeniu chłopów równoznaczny z ostatecznym zniesieniem pańszczyzny nie mógł być przez Rosję cofnięty bez ryzyka popchnięcia ludu do masowego udziału w walce.
Nowy marszałek Senatu jest postacią bez zagadek, jeden rzut oka wystarczy, aby dostrzec małą skomplikowaną osobowość, wybitnie zakochaną w sobie. Zaczęło się od kabotyńskich gestów triumfu, uniesionych palców dłoni złożonych w literę „V”, jako żywo gest Mazowieckiego po wyborze na premiera.
Felieton będzie o kuriozalnej wypowiedzi Millera, ale zaczniemy od czegoś innego. Niedawno Parlament Europejski osiągnął szczyt absurdu, krytykując Polskę za prawo, które nie zostało wprowadzone. Właściwie pasuje to do innych aktywności tej organizacji, takich jak analiza krzywizny banana bądź tego, czy ślimak to ryba śródlądowa.
W niedzielę 17 listopada dziennikarze TVN w programie „Superwizjer” po raz kolejny zaatakowali moją osobę i instytucję, z którą współpracuję – Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Manipulacje, których dopuścili się dziennikarze TVN, a wcześniej „Gazety Wyborczej”, insynuujące na podstawie zdjęcia wykonanego na warszawskich Powązkach po pogrzebie majora Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” moje rzekome kontakty ze środowiskiem przestępczym, stanowią brutalną próbę dyskredytacji mojej osoby. O historii jednego z kibiców na tym zdjęciu dowiedziałem się z mediów. Nigdy nie utrzymywałem z nim żadnych relacji. Nigdy też nie utrzymywałem żadnych kontaktów z jakimkolwiek środowiskiem przestępczym.
Strategia opcji rosyjskiej oparta jest na założeniu, że skoro Amerykanie potrzebują w sporze z Chinami jeśli nie sojuszu, to przynajmniej neutralności Rosji, to muszą w pewnym momencie dogadać się z Moskwą kosztem swoich sojuszników, przede wszystkim Polski, nie mówiąc już o Ukrainie. Dlatego jedni ze strachu, a drudzy z nadzieją na taki rozwój wypadków wmawiają nam koniczność jak najszybszego zdystansowania się od Stanów Zjednoczonych i podporządkowania się Rosji.
Transformacja made in Poland pozbawiła Polaków znacznej części wypracowywanego przez pokolenia majątku. Przedsiębiorstwa państwowe sprzedawano po cenach, które po dziś dzień wywołują poważne wątpliwości u wielu znamienitych ekonomistów. Zamiast oddać ów majątek polskiemu społeczeństwu oddawano go zagranicznym firmom.
Rok kościelny kończy święto Chrystusa, Króla Wszechświata. Czy ten Król jest również ziemskim królem? Odpowiedź jest zawarta w Jego słynnych słowach skierowanych do Piłata: „Królestwo moje nie jest z tego świata”. Jego królestwo nie jest bowiem oparte na żadnej ideologii i nie rządzi się prawami świata: m.in. siłą, odwetem, wolą panowania nad innymi, pragnieniem posiadania itd.
Piątkowe zatrzymania Centralnego Biura Antykorupcyjnego w związku ze śledztwem dotyczącym byłego senatora PiS wskazują, że sprawa jest bardzo rozwojowa. W gronie nowych osób, które usłyszały zarzuty, znalazł się m.in. prominentny śląski przedsiębiorca Arkadiusz H. To nie tylko właściciel TV Silesia, lecz także kanclerz założyciel Wyższej Szkoły Technicznej w Katowicach i konsul honorowy Szwecji w Polsce.
Wygraliśmy wybory parlamentarne, stworzyliśmy rząd, mamy szansę dać Polsce przez najbliższe 4 lata na tyle dużo, aby uczynić z niej państwo mocniejsze na arenie międzynarodowej, silniejsze gospodarczo i bardziej sprawiedliwe. Żeby tak się jednak stało, musimy myśleć o celach, które przed sobą stawiamy – nie o rozgrywkach wewnętrznych.
Niewykluczone, że projekt „opozycji totalnej” naprawdę wygasa. Wprawdzie Platforma próbuje do niego zagonić opozycyjnych polityków innych partii, twierdząc – jak Małgorzata Kidawa-Błońska – że jeśli nie będą w nim uczestniczyć, to są „nic nie warci”, oraz że „są w PiS”, ale widać wyraźnie, że to już nie działa. Oburzenie po słowach pani polityk z PO, jakie pojawiło się po stronie Lewicy, mówi samo za siebie.
Szkoła nie należy do miejsc najmilej wspominanych przez człowieka w sile wieku, ba, często kojarzy się wręcz z miejscem tortur psychicznych, jakim humaniści poddawani są tu za pomocą różnych całek i logarytmów. A ci o skłonnościach do nauk ścisłych gnębieni są ojczystą poezją, która wszak musi ich zachwycać, gdyż jak wiadomo „Słowacki wielkim poetą był”.