Jak mięso armatnie
Rząd Donalda Tuska najwyraźniej uważa, że polskie społeczeństwo skończy jak mięso armatnie na wojnie, dlatego nie opłaca się inwestować ani w ochronę zdrowia, ani w demografię, ani rynek pracy.
Rząd Donalda Tuska najwyraźniej uważa, że polskie społeczeństwo skończy jak mięso armatnie na wojnie, dlatego nie opłaca się inwestować ani w ochronę zdrowia, ani w demografię, ani rynek pracy.
Modlitwa o wschodzie słońca, która towarzyszyła nam przez mrok stanu wojennego była nie tylko piękną, budzącą nadzieję pieśnią.
Przepiękna, symboliczna scena rozegrała się na dziedzińcu w Oleandrach w dniu 3 sierpnia 1914 roku. Oto przed Komendantem Józefem Piłsudskim stanęli w szeregach młodzi ludzie – Strzelcy ze Związku Strzeleckiego i z Drużyn Strzeleckich. Trzy dni później mieli ruszyć na bój o Polskę, zaś pierwsza kompania kadrowa miała być forpocztą i symbolicznym zalążkiem powstającego z niebytu wojska polskiego. A w jakiejś mierze także zalążkiem kadr wyśnionej, odzyskującej niepodległość Polski.
Jeśli przykładać sytuację z Węgier do naszej, to raczej Fidesz przegrał, bo nie przerobił historii PiS z ostatnich wyborów.
Używanie symboli RP lub nazw kojarzonych z instytucją państwową przez prywatne podmioty to poważny problem, na który w swojej interpelacji do premiera Donalda Tuska zwraca uwagę Marcin Porzucek, poseł PiS.
Przyznam, że coraz bardziej irytuje mnie obowiązujący w Polsce system kaucyjny.
Psychofani Donalda Tuska nie mogą wybaczyć swojej ulubionej stacji, że ta zdecydowała się zdjąć z anteny Andrzeja Seweryna w trakcie imprezy w Gdańsku z Donaldem Tuskiem i Emmanuelem Macronem.
Cywilizacja hedonistyczna przemilcza fundamentalną i doniosłą prawdę.
Ponad 60 proc. Amerykanów postrzega obecnie Izrael nieprzychylnie, co stanowi wzrost z poziomu 53 proc. w ubiegłym roku.
Rozmowa prezesa Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim trwała ponad sześć godzin i została podsumowana o 2.00 w nocy publikacją przez Adama Bielana zdjęcia całej trójki siedzącej przy stole. Sama fotografia i jedna lakoniczna konkluzja to jednak za mało, by być pewnym jedności PiS. Dlatego musiała nadejść konferencja z udziałem prezesa największej partii opozycyjnej i byłego premiera. Pęknięcie na prawicy byłoby na rękę Donaldowi Tuskowi.
W krajach anglosaskich często używa się terminu „lame duck” (czyli „kulawa kaczka”), oznaczającego polityka, który jeszcze sprawuje swój urząd, ale jego czas już się kończy.
W niedzielę prezydent Karol Nawrocki dołączył do Narodowego Marszu Życia. Powinniśmy docenić ten gest – i to niezależnie od tego, co sądzimy o aborcji. Żyjemy bowiem w świecie postpolityki – teatrzyków, masek, ciągłego zmieniania zdania, w rzeczywistości wypłukanej z wartości.
Rynki wstrzymują oddech w oczekiwaniu na efekt negocjacji USA–Iran. Wszyscy odetchnęli z ulgą, gdy okazało się, że do Islamabadu podążają zarówno wiceprezydent Stanów Zjednoczonych J.D. Vance, jak i irańska delegacja.
Pomijanym w dyskusjach elementem z niedawnego wywiadu z Karolem Nawrockim było stwierdzenie, że mamy w Polsce do czynienia z „momentem konstytucyjnym”. To doniosłe słowa.
Podziały na frakcje w Prawie i Sprawiedliwości nie są niczym nowym. Wizja wewnętrznych konfliktów w największej partii opozycyjnej od miesięcy rozpala wyobraźnię dziennikarzy i budzi zaniepokojenie wielu wyborców. Ostatnie dni przyniosły wyjątkowe zintensyfikowanie niepokojących sygnałów. Co ciekawe, nie brak też głosów, że tak naprawdę mamy do czynienia z chaosem kontrolowanym, obliczonym na poszerzenie elektoratu i zdobycie nowych koalicjantów.
Białoruś od początku była zaangażowana po stronie Rosji w inwazję na Ukrainę. Transport uzbrojenia, przerzut rosyjskich żołnierzy czy wreszcie regularne ostrzały prowadzone z terytorium naszego wschodniego sąsiada są tego najlepszymi dowodami. A na tym nie koniec, bowiem reżim Łukaszenki zaangażował się też w proceder porywania i wywożenia ukraińskich dzieci oraz poddawania ich silnej indoktrynacji na ruską modłę.
Zgadnijcie, kim jestem. Samotność to dla mnie najgorsza kara. Spędzam na myciu się nawet 40 proc. dnia. Wolę pomóc koledze niż zjeść coś pysznego. Z kalkulacji wyjdzie wam, że może dziecko, które kocha kąpiele? Nic bardziej mylnego. Oto hasła z kampanii społecznej mającej ocieplać wizerunek… szczurów.
„Dzisiaj ta władza to są seryjni zabójcy kobiet. To oni odpowiadają za śmierć tych kobiet, to na ich głowy, panie Kaczyński, na pańską głowę, spadają te tragedie, te śmierci, ta żałoba” – te słowa Donalda Tuska Sąd Okręgowy w Warszawie uznał za dopuszczalne w granicach debaty publicznej.