Udało im się
Giertych czy Czarzasty, z ich oczywistym umoczeniem w rosyjskie pieniądze oraz układy z ludźmi Putina, nie przekonają nikogo, poza najdurniejszymi z Silnych Razem, że są krystalicznie czyści.
Giertych czy Czarzasty, z ich oczywistym umoczeniem w rosyjskie pieniądze oraz układy z ludźmi Putina, nie przekonają nikogo, poza najdurniejszymi z Silnych Razem, że są krystalicznie czyści.
Kto pamięta socjalistyczny raj, ten nie uchroni się od porównań. Podobne jest znużenie na twarzach ludzi, niepokój w ich oczach. Znajome zaniedbanie miejsc publicznych. Dzisiejsza Polska coraz bardziej przypomina PRL. Jest wciąż kolorowo na ulicach, ale gdy los rzuci człowieka do którejś z placówek medycznych, to wydaje się, że czas się cofnął o kilkadziesiąt lat.
23 kwietnia spora część widowni ogłosiła w mediach społecznościowych bojkot TVN24. Bo stacja ośmieliła się przerwać transmisję wystąpienia Andrzeja Seweryna. Polska jako kraj nie staje po stronie słabszych. Pogardza nimi i bagatelizuje ich głos. Mają przestać się bać niedźwiedzi i zacząć je kochać bezkrytyczną miłością. A jak nie, to niech się wyprowadzą do miasta.
Wypowiedź Donalda Tuska dla „Financial Times”, podważająca wiarygodność USA, była de facto „podaniem piłki”. Chwilę później Friedrich Merz dorzucił narrację o „upokarzanej Ameryce” i słabości Donalda Trumpa wobec Iranu.
Andrzej Poczobut jest wolny. Wreszcie wolny. Myślę, że dla wszystkich osób, które przez tych pięć lat usilnie apelowały o działania i pamiętały o bezprawnie więzionym na Białorusi Polaku, to jak dotąd najważniejsza informacja tego roku.
Orlen zawiązał współpracę z Wojskami Obrony Terytorialnej, która obejmie szkolenia wojskowe w celu ochrony infrastruktury krytycznej. Pracownicy koncernu wspólnie z żołnierzami mają lepiej reagować w sytuacjach kryzysowych. Czy to dobre posunięcie? Bardzo dobre!
Narracja o tym, że odwołanie Pauliny Hennig-Kloski oznaczałoby koniec koalicji, jest zwyczajnie nieprawdziwa.
Zebranie w dziewięć dni ponad 250 mln zł dla dzieci chorych na raka przez 23-letniego tiktokera to niewątpliwie wyjątkowy wyczyn – tym bardziej że został osiągnięty w kawalerce, niewielkim nakładem kosztów, bez wsparcia mediów i polityków.
Czytając „Rok z Thomasem Mertonem”, słynnym amerykańskim pisarzem religijnym XX w., uznałem, że warto przypomnieć wyrażoną przez niego 60 lat temu doniosłą prawdę: „Bałwochwalstwo to wielki grzech i źródło wszystkich innych grzechów.
W ubiegłym tygodniu debatę publiczną zdominowała wizyta w Polsce prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Uwagę skupiano na trzech wątkach, charakterystycznych dla zdemolowanej przez obecny rząd sfery publicznej. Wszyscy zwrócili uwagę na to, że premier Donald Tusk w rozmowie z Macronem opowiadał o historii Danzig, a nie Gdańska, gość podejmowany był z rażącą czołobitnością, wreszcie – że nie dopuszczono do spotkania francuskiego przywódcy z prezydentem RP. Dziś mało kto już o tym pamięta, bo nasz premier wszczął poważną i mogącą mieć wielkie konsekwencje awanturę z administracją USA.
Działania Tuska zmierzające do zniszczenia sojuszu Polski z USA osiągnęły punkt krytyczny.
Co najmniej 20 ofiar śmiertelnych (gdy czytają Państwo te słowa, zapewne jest ich więcej), dziesiątki rannych, setki użytych rakiet i dronów, wiele budynków cywilnych i związanych z infrastrukturą krytyczną zamienionych w gruzy – sytuacja na Ukrainie w ostatnich dniach uległa drastycznemu pogorszeniu.
Nawet komentatorzy, którzy nie są klasycznymi „tuskożercami”, stracili w sobotę cierpliwość.
250 mln zł zebranych przez Łatwoganga w ciągu dziewięciu dni trafi do fundacji pomagającej dzieciom chorym na raka.
Elektorat prawicy, czy szerzej: niepodległościowy i patriotyczny, nigdy nie stanowił monolitu. Jego siłą była zdolność do porozumienia ponad podziałami, a nierzadko – animozjami.
Pogłębiający się kryzys w ochronie zdrowia przybiera coraz drastyczniejsze formy. Trwa czarny protest, w którym bierze udział ponad sto szpitali reagujących w ten sposób na zapaść finansową i kolejne ograniczenia dostępu Polaków do leków i diagnostyki. Uśmiechnięty populizm odpowiada na tę sytuację w typowy dla siebie sposób – usiłuje zneutralizować problem, wykorzystując do tego najbardziej obrzydliwą, pełną hejtu propagandę dzielącą społeczeństwo.
W niedawnym sondażu firmy Echelon dotyczącym kandydatów Partii Demokratycznej w wyborach prezydenckich 2028 r. na pierwszym miejscu znalazła się była wiceprezydent Kamala Harris (22 proc.), wyprzedziwszy gubernatora Kalifornii Gavina Newsoma (21 proc.) oraz byłego sekretarza transportu Pete’a Buttigiega (12 proc.).
„Kapelusze turystów z Teksasu pokrzykujących w Luwrze przysłoniły plan Marshalla i odbudowę Europy” – pisał poeta Jan Lechoń w swoich impresjach z Nowego Yorku „Moja prywatna Ameryka”.