Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marcin Herman,
07.03.2018 14:23

Zły sposób na rosyjskie uszy

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Pawło Klimkin, komentując sprawę zatrzymania podejrzanych o podpalenie węgierskiego centrum w Użhorodzie na Zakarpaciu, powiedział, że „zewsząd wystają rosyjskie uszy”.

Rzeczywiście, polska ABW aresztowała polskich obywateli z prorosyjskiej organizacji w związku z pierwszym podpaleniem, a w związku z drugim atakiem na węgierski ośrodek ukraińska policja zatrzymała mężczyzn, którym za pieniądze miał to zlecić mieszkaniec kontrolowanego przez Rosjan Naddniestrza. Celem miało być rozpętanie ukraińsko-węgierskich niepokojów. A wszystko, cóż za przypadek, stało się tuż przed tym, jak Gazprom zakręcił Ukrainie kurek z gazem. Gazprom co prawda się przeliczył – gaz zaczęła sprzedawać Ukrainie Polska. Ale pozostaje inny problem na przyszłość: zgadzając się z Klimkinem, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że władze Ukrainy zachowują się bardzo lekkomyślnie. W obliczu swoich niskich notowań grają bowiem kartą postupowskiego nacjonalizmu, choć Ukraina to coś dużo więcej niż ta tradycja. Dają w ten sposób paliwo antyukraińskiej propagandzie i ośmielają do prowokacji takich jak te na Zakarpaciu.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane