Cóż, na złodzieju czapka gore. TSUE świetnie wie, jaka kara sprawiedliwie należałaby mu się za draństwa nazywane przez owych pajaców w togach wyrokami. I tego spodziewała się od polskich robotników, stąd absurdalne zabezpieczenia, nieproporcjonalne do zagrożenia. Niemal w tym samym czasie pani Ursula von der Leyen bredziła w PE o zasługach członków Solidarności dla walki o wolność, a pan Manfred Weber mędził o tym, jak Jan Paweł II otworzył drzwi do wolności Europy. To wielce symboliczny obrazek. Niemieccy politycy mówią nam: możecie sobie gadać o zasługach Solidarności i Jana Pawła II. Byleby dziś nie przyszło wam do głowy domagać się solidarności dla polskich robotników ani tym bardziej obecności idei Jana Pawła II w tęczowej UE. No i nie ważcie się wybierać sobie rządów, które nam się nie podobają, co Weber powiedział praktycznie wprost. Na taki wypadek mamy dla was zarąbiste armatki.
Zarąbiste armatki TSUE
Zarąbiste armatki wodne i zasieki z drutu przygotowała UE w Luksemburgu dla polskiej Solidarności. Unijnej nowoczesności dowodził fakt, że inaczej niż nasze ZOMO tamtejsi policjanci tarcze mieli okrągłe, którymi łatwiej manewrować, gdy leci kamień, niż jaruzelowymi, prostokątnymi.