Obrońcy przyrody i klimatu przeginają coraz bardziej. Niby pełni szlachetnych intencji, nie widzą, że ich retoryka i metody zaczynają przypominać te totalitarne. W tym wszystkim śmieszy jednak to, że babcie i dziadkowie dzisiejszych dzieci to pokolenie powojennych „baby boomers”. Gdy dorośli, stali się „pokoleniem 68”, które zrobiło na Zachodzie rewolucję obyczajową i społeczną. A dziś są stawiani pod pręgierzem jako zacofani. Rewolucja zjada swoje dzieci.
Zacofani rewolucjoniści
W Niemczech wybuchł skandal, po tym jak chór dziecięcy państwowego radia nagrał piosenkę o nieekologicznej babci, która wszędzie jeździ SUV‑em i codziennie je mięso. Dzieci przyrównały ją do świni. Po tym, jak podniosły się głosy oburzenia, piosenkę usunięto z internetu. Nawet Niemcy chcący zawsze pokazać, jacy to są postępowi, nie zdzierżyli. A może jeszcze jest za wcześnie na takie przekazy?