Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jacek  Liziniewicz
16.12.2023 17:28

Z motyką na słońce

Jednym z moich ulubionych żartów jest ten o gadającym jamniku. Otóż nagle pewnego ranka właściciel czworonoga wstał i odkrył, że jego pupil umie mówić.

Ten jednak wykorzystał swoje możliwości w osobliwy sposób, a mianowicie namówił pana, by wystawił go w wyścigu hartów. Ostatecznym argumentem, gdy właściciel wątpił w możliwości łapek małego pieska, było stwierdzenie: „A widziałeś kiedyś gadającego jamnika?”. W każdym razie wyścig – na który człowiek ów postawił oszczędności całego życia – kończy się zgodnie z logiką. Jamnik po przebiegnięciu połowy trasy pada jak długi i ledwo zipie.

„Jamnik, k…a, co się stało?!” – krzyczy jego pan. „Nie wiem, Andrzej. Nie dałem rady”. Kawał przypomniał mi się, gdy dowiedziałem się, że ministrem klimatu i środowiska ma zostać Paulina Hennig-Kloska, a wspierać ją będzie Miłosz Motyka. Przerażenie miesza się u mnie z poczuciem rozbawienia. W tym resorcie bowiem, chciał nie chciał, krzyżują się jedne z najważniejszych spraw gospodarczych w naszym kraju. To tam decyduje się budowa infrastruktury. Ministerstwo to odpowiada za budowę atomu. Za zarządzanie surowcami. Za gospodarkę leśną i przemysł drzewny. Za łowiectwo, tak ważne dla rolnictwa. Za cały wielki dział zarządzania odpadami. Każda z tych dziedzin to olbrzymi taniec lobbystów. Przedsmak mieliśmy przy okazji ustawy wiatrakowej. Jak mawiał śp. prof. Jan Szyszko, środowisko to jeden z najważniejszych resortów gospodarczych. Trzeba mieć na niego pomysł.

Taki skład, jaki wystawił Tusk, jest skazany w zasadzie na spełnianie życzeń różnego rodzaju środowisk, które będą chciały rozgrywać swoje interesy.

Efektem będą straty dla Polski. Alternatywą jest to, co zawsze robią ludzie bez wiedzy i charakteru. Nie będą chcieli brać na siebie ciężaru decyzji. Na to również Polska nie ma czasu. Szkoda. Nas wszystkich.
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE