Informacje te zabrał do grobu Jewgienij Primakow, b. premier Rosji, na początku lat 90. jeden z szefów KGB, potem szef wywiadu rosyjskiego (SVR). To on pilotował operację nazwaną później „moskiewską pożyczką” przekazania 1,2 mln dol. PZPR, a nade wszystko przejmowanie sowieckiej agentury w Polsce przez SVR. Od tego czasu minęło już ponad 20 lat.
Sieć Primakowa (nadzorowana bezpośrednio przez nieżyjącego już Jurija Kaszlewa, wieloletniego ambasadora Rosji w Polsce) pozyskała wiele strategicznych dla bezpieczeństwa RP informacji. Perłą w koronie był człowiek, który miał osobiście podpisać „porozumienie o współpracy” z Primakowem na początku lat 90. Czy kiedyś poznamy prawdę?