Snigur w światowym rankingu zajmuje 98. miejsce. Po wybuchu wojny w Ukrainie przeniosła się do Warszawy, gdzie okazjonalnie trenuje pod okiem kapitana kobiecej reprezentacji Polski Dawida Celta.
24-latka pierwszy raz w karierze wystąpiła w drugiej rundzie imprezy rangi 1000. W środę niespodziewanie pokonała reprezentującą Australię Darię Kasatkinę, ale w starciu ze Świątek nie miała wiele do powiedzenia.
Mecz zaczął się od pięciu gemów wygranych przez Polkę. Gdy kolejnego w końcu wygrała Snigur, publiczność zgotowała jej owację. Chwilę później sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa zamknęła seta.
Ciekawie zrobiło się na początku drugiego, gdy Ukrainka wygrała dwa gemy z rzędu. Świątek jednak błyskawicznie wróciła na wysoki poziom. Sześć kolejnych gemów i w konsekwencji mecz padły jej łupem. Spotkanie trwało 61 minut.
- Jestem bardzo zadowolona, bo Madryt to dla mnie wyjątkowe miejsce. Nie tylko z powodu rangi zawodów, ale też warunków jakie tu panują - w rozmowie na korcie powiedziała Polka, która w stolicy Hiszpanii triumfowała w 2024 roku.
Jeszcze w czwartek Magda Linette zagra w drugiej rundzie z Amerykanką Ivą Jovic (nr 15.). W piątek natomiast swój mecz na tym etapie rozegra Magdalena Fręch. Jej rywalką będzie Argentynka Solana Sierra.
Wynik meczu 2. rundy:
Iga Świątek (Polska, 4) - Daria Snigur (Ukraina) 6:1, 6:2.