To właśnie wtedy nadejdą wszystkie odpowiedzi zagranicznych ekspertów na pytania zadane przez prokuratorów. Nie mając natomiast dostępu do ostatecznej konkluzji – jakakolwiek by ona była – pozostajemy w sferze niepełnych domysłów. Swoją drogą, bez względu na ustalenia biegłych i śledczych, przez wzgląd na pierwsze miesiące i lata zaniechań ws. katastrofy smoleńskiej, a także charakter imperium Władimira Putina dla wielu Polaków wątpliwości nie znikną. Jedni będą wierzyć w brzozę i błąd pilotów, drudzy przypomną, że wszelkie dowody w tej sprawie są zawłaszczone przez Moskwę. TVN24 milionem wrzutek, na czele z „Jak nie wylądujemy, to nas zabiją”, niewątpliwie przyczyniło się do tego stanu rzeczy.
Wrzutka za wrzutką całą dobę
Z konkluzji międzynarodowych biegłych miałoby wynikać, że wykluczono ostatecznie wybuch na pokładzie tupolewa – podało z pewnością siebie TVN24. Jest to jednak oszczędne gospodarowanie prawdą – na końcowe wnioski, na których będzie polegać Prokuratura Krajowa, trzeba poczekać do końca lutego przyszłego roku.