Złamanie anglosaskiego monopolu na stosunki międzynarodowe to nowy cel Moskwy – zatem już nie pokonanie Ameryki, ale zepchnięcie jej do roli jednego z kilku mocarstw na globalnej szachownicy. Dugin wskazuje, że Chiny, Indie i najodważniejszy członek antyzachodniego klubu – Rosja – mogą pozyskać do swojej gry Europę. Stary Kontynent wystarczy przekonać, że może być samodzielny, może się przeciwstawić Waszyngtonowi i pójść własną drogą.
Stare brukselskie elity jak otępiałe politbiuro późnego Związku Sowieckiego może dać się do tego przekonać i odmówić Ameryce prawa do pilnowania sprawiedliwości. Marzenia naiwnej Europy trzeba tu zrozumieć – i rozwiać.