Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Nisztor,
24.01.2018 07:30

Wierzchołek góry lodowej

Wczorajsze zatrzymania fałszywych funkcjonariuszy służb specjalnych to wierzchołek góry lodowej. Wszystko dlatego, że jeden z nich – Tomasz Sz., pseudonim Borys – miał szerokie znajomości wśród kierownictwa służb specjalnych za rządów PO-PSL. Sam zresztą kilkanaście lat temu zatrudniał w swojej spółce Krzysztofa Bondaryka, późniejszego generała i szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Doskonałe relacje utrzymywał także z byłymi szefami Urzędu Ochrony Państwa. Sam formalnie współpracował ze służbami. Jednocześnie zarabiał krocie jako doradca hazardowego biznesmena Sławomira J. mającego na karku liczne zarzuty. Liczył, że posiadane wpływy zapewnią mu nietykalność. Okazało się, że bardzo się pomylił. Teraz wielu ludzi służb specjalnych, biznesu i polityki może mieć powody do obaw. Lista jest bardzo długa. Pisaliśmy o tym wielokrotnie na łamach „Gazety Polskiej Codziennie”. Nasze ustalenia potwierdzają śledczy, którzy uznają sprawę za bardzo rozwojową. Ciąg dalszy wkrótce pewnie nastąpi.

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane