Za nami najważniejsze wybory po 1989 roku. Dla Polaków, którzy chcieliby silnego i niepodległego kraju, były to wybory przegrane. Dla nas to będą pewnie trudne święta. Wierzę jednak, że mogą być one wesołe jak zawsze. Jeżeli przyjedzie Państwa rodzina z Wilanowa, zawsze możecie porozmawiać o zwycięstwie Magellana w konkursie na najpiękniejszego dzikiego kota na świecie. Sprawa ta połączyła internautów i nawet portal Onet nie napisał, że jednak niemieckie zwierzę jest ładniejsze. To trochę cieszy. Inne tematy mogą być już jednak kłopotliwe. Pogody lepiej nie ruszać, bo wyjdzie, że to wina działających za zgodą PiS kopalni. A jeżeli się stanie tak, że chwyci mróz -20 stopni, to co najwyżej usłyszycie wykład o tym, czym się różni klimat od pogody. Szkoda czasu. Rozmowy o cenach w sklepie też lepiej nie zaczynać, bo natychmiast rzucą się na Glapińskiego, a na wzmiankę o Putinie i wojnie na Ukrainie będą gadać o Salvinim. Tylko można się zdenerwować. Pamiętajcie również, że mieszkańcy Warszawy nadal myślą, że Joanna Scheuring-Wielgus jest ekspertem od kultury, Paulina Hennig-Kloska zna się na energetyce i środowisku, Izabela Leszczyna na leczeniu chorych, a Krzysztof Gawkowski na cyfryzacji. Niech na razie się cieszą i wierzą. Przecież przymykamy oko na dzieci, które czekają na świętego Mikołaja. Aby zmienili zdanie, potrzeba czasu. Jestem pewny, że prędzej czy później to jednak nastąpi. W tych dniach życzę więc Państwu wiary w to, że dopóki oddychamy, zawsze jest nadzieja. Wiary w to, że w słabości moc się doskonali. Pogody ducha też życzę, bo ona przydaje się zawsze. No i oczywiście zdrowia. Bo wszyscy mamy doczekać Polski naszych marzeń.
Wesołych świąt!!!
W tych dniach życzę więc Państwu wiary w to, że dopóki oddychamy, zawsze jest nadzieja.