Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jacek  Liziniewicz
08.08.2024 16:25

Wasz smród

Lewicowi demaskatorzy nie zauważyli, że swoim dorobkiem uwiarygodnili kogoś, po kogo Władimir Putin wybrał się osobiście, by przywitać go na lotnisku.

Sprawa Pablo Gonzaleza skompromitowała lewicowych ekspertów od tropienia rosyjskich śladów. Ci demaskatorzy nie zauważyli, że swoim dorobkiem uwiarygodnili kogoś, po kogo Władimir Putin wybrał się osobiście, by przywitać go na lotnisku. Trudno sobie wyobrazić większą wpadkę na przykład Piotra Niemczyka czy Anny Mierzyńskiej. W zasadzie na ich miejscu doszedłbym do dwóch wniosków. Pierwszy to taki, że zmarnowałem niemal 30 lat życia.

Drugi, że trzeba się przebranżowić na coś, co nie dotyczy bezpośrednio agentów i dezinformacji. Może kulinaria lub kącik ogrodniczy? Zanim jednak porzucicie wszyscy zajmowanie się białym wywiadem, powinno paść zwykłe: przepraszam. Powinniście przyznać, że całą waszą wiedzę wykorzystywaliście nie po to, by służyć państwu, ale w celu szkodzenia PiS-owi. Nawet kosztem interesów Polski. Byliście gotowi bronić putinowskiego sługusa, gdy uważaliście, że jest wasz. To jest prawdziwy smród i miara waszego zacietrzewienia. Czy jesteście zdolni do refleksji? Agent rosyjski – i to nie byle jaki – mówił waszym językiem i atakował PiS waszymi argumentami. Co mają do powiedzenia Bart Staszewski i Klementyna Suchanow? Czy przyjemnie się rozmawiało z ruskim szpiegiem? Wiele was pewnie łączyło. Mam nadzieję, że ten ruski smród będzie się za wami ciągnął. Że ludzie na widok tego czy innego eksperta zaczną sobie cytować fraszkę Jana Kochanowskiego „Na matematyka”. Wszystkim przypominam:

„Ziemię pomierzył i głębokie morze, / Wie, jako wstają i zachodzą zorze; / Wiatrom rozumie, praktykuje komu, / A sam nie widzi, że ma kurwę w domu”.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej