Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Katarzyna Gójska,
19.09.2022 19:12

W niemieckich mediach ruscy wygrywali już kilkadziesiąt razy

Odwaga i determinacja naszych wschodnich sąsiadów dają dużo większe możliwości niż tylko uratowanie swojej ojczyzny. Ukraińcy są w stanie rozsadzić Rosję – nie napaścią, lecz przykładem. Mają potencjał uruchomienia w Federacji ruchów odśrodkowych, które rozpoczną przemiany społeczne skutkujące zmianą władzy.

W samym Onecie Moskwa co najmniej kilkanaście razy miała podbić Ukrainę, bo opisywano ją jako siłę nie do powstrzymania. Kijów za to przedstawiany był jako nadawca propagandowego przekazu – wręcz bardziej zafałszowanego i zakłamanego niż rosyjski. Reporterzy tego niemieckiego portalu przekonywali, iż są „sercem z Ukraińcami”, lecz fakty są nieubłagane i nie można ich ukrywać przed polską opinią publiczną. Ten jad propagandy sączony Polakom systematycznie, ale w niezbyt dużych dawkach, miał osłabiać wiarę naszych współobywateli w sukces społeczeństwa ukraińskiego i tym samym zniechęcać nas do pomocy oraz przygotowywać grunt pod niemiecko-francuski projekt dogadywania się z Kremlem, bo przecież „nie ma innej możliwości”. Na szczęście nie wyszło. Plan nie powiódł się, bo Ukraińcy walczą nadzwyczaj mężnie i mądrze, wykorzystują płynącą do nich pomoc, a Rosja jest taka jak zawsze. Sieje strach okrucieństwem i bestialstwem, ale to jej najmocniejszy potencjał. Zatem jeśli nie uda się jej wzbudzić trwogi, to jej szanse na sukces gwałtownie spadają. Ukraińcy świetnie to rozumieją. Naprawdę odrobili lekcję z 2014 roku, wiedzą, że jeśli upadną, to europejscy sojusznicy Rosji bez zbędnej zwłoki przyklepią koniec ich państwowości. Ale odwaga i determinacja naszych wschodnich sąsiadów dają dużo większe możliwości niż tylko uratowanie swojej ojczyzny. Ukraińcy są w stanie rozsadzić Rosję – nie napaścią, lecz przykładem. Mają potencjał uruchomienia w Federacji ruchów odśrodkowych, które rozpoczną przemiany społeczne skutkujące zmianą władzy. Trudno dziś określić, jak głęboki będzie ich zasięg. Na pewno przeobrażą obsadę Kremla. Nie ma się co łudzić, iż uczynią Rosję demokratyczną i ją ucywilizują, ale na pewno osłabią i najpewniej podzielą. Ciesząc się sukcesami ukraińskiego wojska, warto jednak pamiętać, iż europejscy kibice Moskwy jeszcze nie zmienili swoich sympatii. Może ostrożniej dobierają słowa, ale ciągle nie zaangażowali się we wspieranie Kijowa tak jak Ameryka, my czy państwa naszego regionu. Robią tylko tyle, ile muszą, by w oczach swoich wyborców nie wyjść na sojuszników Putina i tym samym protektorów rosyjskiego ludobójstwa.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane