Obie wyglądały na takie, które wybierały się na imprezę w którymś z klubów lub na domówkę. Cóż, oczywiście może być tak, że dziewczynom igły potrzebne były np. do tego, by podać kroplówkę choremu kotu. Niestety bardziej prawdopodobne, że obie wolały zabezpieczyć się przed ewentualnością korzystania z brudnych igieł podczas podawania narkotyków. Tajemnicą poliszynela jest bowiem, że w Polsce lawinowo wzrasta użycie najcięższych z nich – opioidów z heroiną i szczególnie wyniszczającym, siejącym spustoszenie w USA fentanylem. Jeszcze nie widać tego na ulicach, ale ta fala dotarła już do Polski. Rozmawiajmy o tym z dziećmi, patrzmy im w oczy i nie tylko. Nadchodzą dla nich trudne czasy.
Uwaga na narkotyki
W piątek wszedłem do krakowskiej apteki. Tuż za mną weszły dwie młode dziewczyny. Apteka była pusta, więc słyszałem, że poprosiły o igły do strzykawek.