Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Ryszard  Czarnecki
03.03.2024 22:22

Ursula? Plecami do ściany

Wybory samorządowe za nieco ponad miesiąc, wybory europejskie za niespełna trzy i pół miesiąca. Rządzący w Polsce nie poszli po rozum do głowy, jak obóz władzy w Rumunii i na Węgrzech. W obu tych historycznie skłóconych państwach rządzący doszli do przekonania, że łatwiej będzie im wygrać wybory europejskie, jak się je połączy z samorządowymi.

I pewnie mają rację. Nasi przyjaciele z FIDESZ-u zacierają ręce. Nasi przyjaciele z rumuńskiej opozycyjnej AUR – złorzeczą. Jasne, że takie rozwiązanie da fory partiom władzy. W Brukseli mówi się już wyłącznie o wyborach do europarlamentu. Od dziesiątków ambasadorów czy urzędników dostałem pytanie, czy będę kandydował, czy nie.

Pewnie na zasadzie, piszę to z przekorą: „Kandydujesz? To znaczy, że jesteś w grze, że się liczysz i będziemy w związku z tym rozmawiać z tobą dalej”. Może dodałem do tego eurokoktajlu sporą szczyptę ironii, ale coś jest na rzeczy.

Układanie europejskich puzzli trwa. Manfred Weber pręży muskuły i mówi, że jak obejmował szefostwo Europejskiej Partii Ludowej, to jego formacja miała siedmiu premierów, teraz ma 12, a do połowy roku będzie miała 14. Zaraz, zaraz!

A kto to był szefem EPL przed Weberem? Pamięta ktoś? Ja pamiętam. Donaldinho pewnie też. Wybory będą nie tylko do PE, lecz także na szefa Komisji Europejskiej i przewodniczącego Rady Europejskiej. W tym pierwszym wyścigu starająca się do niedawna o funkcję sekretarza generalnego NATO (właśnie przegrała z kretesem z premierem, ale nie z Krakowa ani z Sopotu, tylko z Niderlandów – Markiem Rutte) Ursula Gertrud von der Leyen, kolęduje za poparciem jej osoby. Puszcza nawet oko do naszego EKR. Jej przekaz sugeruje, że o ile Madame Le Pen jest okropna, o tyle z tymi konserwatystami to jeszcze jakoś można żyć. Słuchając jej, zawsze siedzę plecami do ściany.

„Strzeżcie się Danaów, nawet gdy przynoszą dary”...

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej