Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Ryszard Czarnecki,
01.02.2020 07:10

Unia bez Londynu: dzień pierwszy

Dziś pierwszy dzień Wielkiej Brytanii poza UE. Unia już formalnie rozstała się ze swoją gospodarką nr 2, a warunki tego rozwodu (w wymiarze gospodarczym i handlowym) mają być ustalone do końca roku. Londyn zapewne nie trwale, ale przez najbliższe lata straci pod względem ekonomicznym, a przede wszystkim straci instrument oddziaływania międzynarodowego w postaci struktur UE – jej agencji i dyplomacji.

To ryzykowny krok, choć z drugiej strony będzie to wreszcie koniec festiwalu żenujących spektakli w Izbie Gmin. Po drugiej stronie kanału La Manche wydaje się, że Unia niczego nie zrozumiała i nie wyciągnęła żadnych wniosków z tego, że sama w jakiejś mierze przyczyniła się do brexitu. Decyzję Brytyjczyków szanujemy, choć jest dla nas niedobra. Tracimy w UE sojusznika, który podobnie jak my, realistycznie myślał o Rosji, podobnie widział przyszłość UE jako Europy ojczyzn i rzeczywiście wspierał swobodny dostęp do rynku usług przez firmy z nowej Unii, w tym z Polski – zupełnie inaczej niż choćby Francja, Niemcy czy Austria. A ten sam europarlament, który po referendum brexitowym urządzał spektakl nienawiści wobec Londynu, teraz żegnał go z patosem. Trochę to śmieszne, ale bardzo brukselskie.

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane